Czerwone Gitary

blog Justyny i Moniki

HISTORIE

Trzyczęściowy cykl przedstawiający historie powstania niektórych przebojów Czerwonych Gitar:


Część I - 10 piosenek

Część II - 10 piosenek

Część III - 11 piosenek

PLAYLISTY


Zestawienia 10 przebojów Czerwonych Gitar na każdą porę roku:

1. Wiosna
2. Lato
3. Jesień
4. Zima

STATYSTYKA

stat4u

Kim była tajemnicza Anna Maria, a kim dziewczyna, która szła przez skwer w „Historii jednej znajomości?”? Kto tak bardzo bał się myszy? Czy Krzysztof Klenczon – miłośnik żeglowania – przeraziłby się 10 w skali Beauforta?

Chyba nie ma osoby, która nie potrafiłaby dziś zanucić choć jednego przeboju Czerwonych Gitar. Jednak poza znajomością, niezależnie jakiej, piosenki, warto wiedzieć także, co doprowadziło do jej powstania, czyli poznać jej historię, dowiedzieć się, co o utworze mówi sam autor tekstu. Pozwala to ujrzeć dzieło w szerszym kontekście, czasem również lepiej je zrozumieć. Kierując się tą zasadą postanowiłyśmy przytoczyć dziś historię kilku hitów zespołu. Nie każdą z nich da się opisać w kilku zdaniach, więc w takich przypadkach podajemy link do strony bibliotekapiosenki.pl, na której w „informacjach dodatkowych” można przeczytać historie niektórych utworów Cz.G. Znajdujące się na tamtej stronie opisy są w dużej mierze zaczerpnięte z cyklu „Jak powstają przeboje” publikowanego dawniej na łamach tygodnika „Angora”. Z pewnością wiele z tych historii jest już Wam znanych, jednak może są wśród nich te, których jeszcze nie słyszeliście…

„10 w skali Beauforta” – www.bibliotekapiosenki.pl/10_w_skali_Beauforta

„Anna Maria” – www.bibliotekapiosenki.pl/Anna_Maria

„Bez naszej winy” – autorem słów jest Krzysztof Dzikowski, a muzyki – Seweryn Krajewski, muzyk adresuje ten utwór do Krzysztofa Klenczona po jego odejściu z Czerwonych Gitar, stara się w nim wyjaśnić łączącą ich relację i prosi, by zachować dobre wspomnienia o ich współpracy w zespole (trochę tak jak w równie pięknym „Dear Friend” Paula McCartney’a do Johna Lennona, prawda?:)

„Biały krzyż – www.bibliotekapiosenki.pl/Bialy_krzyz

„Bo ty się boisz myszy” – www.bibliotekapiosenki.pl/Bo_ty_sie_boisz_myszy

„Ciągle pada” – Krzysztof Dzikowski wspomina, że pisanie tekstów do melodii Seweryna Krajewskiego zazwyczaj było dla niego łatwe, jest jednak jedna piosenka, której tworzenie było może nie tyle trudne, co… męczące. Dlaczego? Otóż pisał ten tekst na jachcie – jak na miłośnika żeglowania przystało – podczas upalnego, bezdeszczowego lata :)

„Czy słyszysz, co mówię” – www.bibliotekapiosenki.pl/Czy_slyszysz_co_mowie

„Dzień jeden w roku” – www.bibliotekapiosenki.pl/Dzien_jeden_w_roku

„Epitafium dla Krzyśka” – historii tego utworu właściwie nie trzeba przypominać, bo z pewnością każdy ją zna… Jak opisać w kilku zwrotkach życie i twórczość Krzysztofa Klenczona? Ta piosenka, z tekstem Bogdana Malacha i muzyką Jerzego Skrzypczyka, została nagrana specjalnie na 15. rocznicę śmierci Krzysztofa Klenczona.

„Historia jednej znajomości” – www.bibliotekapiosenki.pl/Historia_jednej_znajomosci

…c.d.n. :)

Już jutro – 13 września – zapraszamy Was na ostatni plenerowy koncert Czerwonych Gitar w tym sezonie. O godz. 20:00 zespół wystąpi na rynku w Środzie Śląskiej.

Nadchodzi jesień… i to już pięćdziesiąta jesień, którą mogą nam umilać przeboje Czerwonych Gitar. Czy pamiętacie/wiecie, co wydarzyło się jesienią 50 lat temu – w roku 1965? Czerwone Gitary w składzie: Jerzy Kosela, Jerzy Skrzypczyk, Henryk Zomerski, Krzysztof Klenczon i Bernard Dornowski, wyruszyły w swoją pierwszą, trzymiesięczną trasę koncertową po miastach i miasteczkach Polski. Trasa ta sygnowana była energicznym hasłem „Gramy i śpiewamy najgłośniej w Polsce”, które pojawiło się już na plakacie reklamującym koncert w sopockim Grand Hotelu (19 stycznia 1965r.). Co ciekawe, początkowo miało ono brzmieć „Gramy i drzemy się najgłośniej w Polsce”, jednak cenzura nie pozwoliła na słowo „drzemy się”.

Dlaczego wybrano właśnie takie hasło? Warto wiedzieć, że instytucje zatrudniające wówczas muzyków, tzw. Estrady, nie dysponowały takim sprzętem, jaki potrzebował zespół. Czerwone Gitary chciały być niezależne i występować na własnych warunkach.

„(…) wpadliśmy na pomysł, żeby stworzyć zaplecze w postaci własnej aparatury. Jeden z inżynierów elektroników z Trójmiasta zrobił taką aparaturę, jak na owe czasy dobrą i naprawdę głośną. Stąd zresztą wzięło się nasze pierwsze hasło: „Gramy i śpiewamy najgłośniej w Polsce” – powiedział w jednym z tegorocznych wywiadów Jerzy Skrzypczyk (źródło: joannaadrian.pl)

Tak wspomina tamte czasy Jerzy Kosela (źródło: fonosfera.pl):

„Po zamknięciu 1 września sopockiego Non Stopu, mając podpisaną umowę z Estradą, udaliśmy się na dwutygodniowy obóz kondycyjny do nieczynnego już o tej porze roku ośrodka wypoczynkowego Stoczni Gdańskiej. Naszym celem było przygotowanie dwugodzinnego programu estradowego. Pięć osób miało przez dwie godziny interesować sobą publiczność. W tym czasie (był to przecież rok 1965), nikt poza mną w to nie wierzył. W koncertach takich grup, jak Czerwono-Czarni czy Niebiesko-Czarni brało udział na scenie 15 – 20 wykonawców. A u nas? Cztery gitary i perkusja…”.

…a jednak, udało się! Trasa koncertowa cieszyła się wielkim powodzeniem, a Czerwone Gitary rzeczywiście grały i śpiewały najgłośniej w Polsce, w błyskawicznym tempie zyskując ogromną popularność!

Czy istnieje recepta na nieśmiertelność zespołu? Czy Jerzy Skrzypczyk wyobraża sobie dalsze życie bez Czerwonych Gitar? Jakie dzisiaj są Czerwone Gitary? Jakie plany ma grupa na przyszłość? – na te i wiele innych pytań odpowiedział Jerzy Skrzypczyk, lider Czerwonych Gitar, w rozmowie z Anną Kłys. Wywiad ukazał się w 30. numerze „Tygodnika Ciechanowskiego”. Poniżej zamieszczamy całość:

Kliknij dwukrotnie w zdjęcie, by je powiększyć

© „Tygodnik Ciechanowski”, 30/2015

„A ja lubię tylko lato, wśród słonecznych plaż. Lubię pływać, dla mnie lato najpiękniejsze jest…” – z pewnością wiele osób mogłoby zaśpiewać za Czerwonymi Gitarami te słowa z piosenki „Cztery pory roku”. Niestety, kalendarzowe lato chyli się już ku końcowi, a lato za oknem opuszcza nas jeszcze szybciej… W niedzielę – 6 września – przy wtórze przebojów Czerwonych Gitar pożegnano już lato w Bytomiu. Muzycy wystąpili na scenie muszli koncertowej w Parku Miejskim im. Franciszka Kachla. Poniżej linki do fotorelacji:

ARCHIWUM