blog Justyny i Moniki

Bernard Dornowski

      Początek roku 1965, a dokładniej – 3 stycznia. Zwykły, zimowy dzień jakich wiele. Jednak zarazem dzień szczególny i wyjątkowy. To tego dnia w Gdańsku – Wrzeszczu w kawiarni Crystal  w godzinach 11:00 – 14:30 powołana zostaje do życia nowa muzyczna formacja. Zespół, bez którego historia polskiej muzyki nie była taka sama. Zespół, który pokochały miliony fanów. Zespół,  który okrzyknięto „polskimi Beatlesami”. Zespół, którego piosenki bawią, wzruszają i cieszą już kilka pokoleń fanów. Wystarczy zanucić chociażby „Ładne oczy masz – Komu je dasz? Takie ładne oczy…”  lub  „Nie możemy iść dzisiaj do kina, dozwolone od lat 18…” i już wiadomo, o jakim zespole mowa.  Bez ich „Matury” nie odbędzie się żadna studniówka. Mało która świąteczna piosenka wprowadza w bożonarodzeniowy nastrój tak jak ich  „Dzień jeden w roku”. Zespół, który cieszy się niegasnącą sympatią od 50 lat – od pół wieku. CZERWONE GITARY.

      Dziś Czerwone Gitary tworzą: Jerzy Skrzypczyk (perkusja, wokal) – obecny lider zespołu, współzałożyciel formacji, obecny na wszystkich koncertach, Jerzy Kosela (gitara, wokal) – założyciel i twórca koncepcji artystycznej zespołu, Mieczysław Wądołowski (gitara akust., wokal), grający w zespole od 18 lat oraz młodzi muzycy – Arkadiusz Wiśniewski (gitara bas., wokal, aranż.), Dariusz Olszewski (gitara, wokal) i Marcin Niewęgłowski (gitara, wokal). Pomimo upływu lat, wielu zmian w zespole, ich przeboje towarzyszą kolejnym pokoleniom, rocznie grają około 80 koncertów, na ich występach bawią się tysiące fanów, a bilety rozchodzą się w błyskawicznym tempie. Jaki jest przepis na taki długowieczny sukces? W czym tkwi fenomen zespołu? Odpowiedzi nie trzeba długo szukać. Miłość do muzyki i sceny, utalentowani artyści, chwytliwe melodie, życiowe teksty,  a także autentyczność i skromność, ponieważ  pomimo ogromnej popularności, zespół zawsze tworzyli i tworzą otwarci, szanujący słuchacza ludzie, dla których sława oznacza po prostu uznanie, szacunek i wierność fanów od 50-ciu lat. I choć zdobyli wszystko, co było do zdobycia, za najważniejszą nagrodę uważają obecność  fanów przez te wszystkie lata.  Nie interesują ich skandale, próżno szukać o nich informacji w plotkarskich mediach. Choć nie rozpieszczają ich obecne  rodzime opiniotwórcze rozgłośnie, ich przeboje cieszą się niegasnącą popularnością, a grono ich sympatyków stale rośnie. Bo przecież prawdziwa muzyka broni się sama. Oni są tego najlepszym przykładem.

Przypomnijmy sobie w skrócie historię Czerwonych Gitar – od początku, po dzień dzisiejszy…

Pierwszy skład zespołu stanowią Bernard Dornowski, Krzysztof Klenczon, Jerzy Kossela, Jerzy Skrzypczyk i Henryk Zomerski. Gościnnie z zespołem występuje Seweryn Krajewski, również uczestniczący w spotkaniu założycielskim. Do pierwszego oficjalnego koncertu jeszcze bez własnego afisza dochodzi 15 stycznia 1965r. w Elblągu. 19.01  występują w sopockim Grand Hotelu. W kwietniu 1965 roku nagrywają po raz pierwszy dla Polskiego Radia, a jesienią ruszają w swoją pierwszą trasę koncertową pod hasłem „Gramy i śpiewamy najgłośniej w Polsce”. W grudniu 1965 roku Seweryn Krajewski zastępuje Henryka Zomerskiego. Pod koniec 1966 roku rozpoczynają nagrywanie pierwszego LP „To właśnie my”.  W marcu 1967r. z zespołu odchodzi Juras Kosela . Następuje okres największej popularności Czerwonych Gitar. Kolejne płyty sprzedawane są w rekordowych nakładach. Wszystkie otrzymują miano „Złotych płyt”. W styczniu 1969 roku w Cannes we Francji, zdobywają trofeum „MIDEM” w postaci marmurowej płyty.W 1970 roku odchodzi od Zespołu Krzysztof Klenczon. Kolejne lata mijają  na koncertach i wydawaniu kolejnych płyt. Do składu dołączają kolejno : Dominik Kuta, Ryszard Kaczmarek i Jan Pospieszalski. Znikają na początku lat 80-tych. W kwietniu 1981 roku w Chicago w wypadku samochodowym ginie Krzysztof Klenczon.
W roku 1991 Czerwone Gitary powracają. Z okazji 25-lecie mają zagrać 38 koncertów, grają – 500! Wiosną 1997 roku od zespołu odchodzi  Seweryn Krajewski. Bernard Dornowski i Jerzy Skrzypczyk zapraszają do współpracy gitarzystów Wojtka Hoffmanna i Mieczysława Wądołowskiego.  Nagrywają nową płytę „Jeszcze gra muzyka”. Przy jej powstaniu współpracowali także Jerzy Kosela i Henryka Zomerski, którzy na stałe powrócili do składu. Przez kolejne lata Czerwone Gitary promują młodych muzyków. Najpierw są nimi Arkadiusz Malinowski i Dariusz Olszewski. W 2003 roku pierwszego z nich zastępuje Arkadiusz Wiśniewski. W tym samym roku grają koncert w Pałacu Kremlowskim w Moskwie dla 6-ciotysięcznej widowni. W styczniu 2004 do zespołu dołącza Marek Kisieliński. W tym roku występują m.in. na koncercie w Dreźnie z okazji wejścia Polski do Unii Europejskiej oraz  jednej z największych hal widowiskowych w Niemczech – 14-tysięcznej ARENIE w Oberhausen. W 2005 roku świętują swoje 40-lecie i wydają płytę „Czerwone Gitary. OK”. Promujący ją utwór „Senny szept” zajmuje czołowe miejsca na polskich i polonijnych listach przebojów, a  na Festiwalu Jedynki w Sopocie plasuje się na 4 miejscu. Uroczysty koncert jubileuszowy odbywa się w sopockiej Operze Leśnej. Uczestniczą w nim niemal wszyscy muzycy i autorzy tekstów, tworzący historię zespołu. W kolejnych latach nagrywają nowe piosenki, szybko zyskujące sympatię fanów – „Wezmę cię ze sobą”, „Lecz tylko na chwilę”. W 2009 roku nagrywają płytą dla Sony BMG Deustchland „Herz verschenkt”. Od 2010r. z zespołem ponownie występuje Dariusz Olszewski. W listopadzie 2010 swój ostatni koncert z zespołem gra Henryk Zomerski. Po długiej chorobie odchodzi 16 kwietnia 2011 roku, zostaje pochowany na opolskim cmentarzu.
W 2012 roku ruszają na pięciotygodniową trasę po USA i Kanadzie. W kwietniu 2013r. swoją 9-letnią współpracę z grupą kończy Marek Kisieliński. W tym samym miesiącu szeregi zespołu zasila Artur Chyb, który występuje z Czerwonymi Gitarami do października 2014r. W listopadzie 2013 roku w Sali Kongresowej w Warszawie odbywa się pierwszy w historii zespołu koncert „Czerwone Gitary Symfonicznie”  z udziałem Orkiestry Gdańskich Symfoników, a w grudniu pierwszy w historii występ „Czerwone Gitary akustycznie”. W 2014 roku premierę mają nowe single – „Trochę przed wieczorem”, „Coś przepadło” i „Czerwona Gitara”. Zespół kończy pracę nad nową płytą „Jeszcze raz” zapowiadaną na marzec 2015. W grudniu 2014 roku swój pierwszy koncert z zespołem gra Marcin Niewęgłowski. Pod koniec roku Czerwone Gitary wyruszają na kolejne w swojej karierze kilkutygodniowe tournee po USA i Kanadzie.

Przed chwilą w programie 3 Polskiego Radia zakończyła się setna edycja „Trójkowego Wehikułu Czasu”, w której Jerzy Sosnowski i jego gość – Jerzy Skrzypczyk – wspominali pierwsze lata działalności Czerwonych Gitar.
Audycja rozpoczęła się od nagrania piosenki „To właśnie my”. Rozmowę zaczęło od przypomnienia spotkania, które odbyło się 3 stycznia 1965r w Gdańsku – Wrzeszczu. To właśnie tam doszło do zawiązania się grupy pod nazwą Czerwone Gitary. (Choć pierwotnie zespół miał nazywać się Maskotki). Następnie mogliśmy posłuchać archiwalnego nagrania, na którym Krzysztof Klenczon opowiadał o zespole. Podkreślił, że czas, w którym grał w Czerwonych Gitarach był najlepszym okresem w jego życiu. Obecny lider zespołu opisał muzyka jako postać dynamiczną, z jednej strony był on bowiem człowiekiem romantycznym, a z drugiej zbuntowanym. Jerzy Skrzypczyk przypomniał też historię hasła, którym zespół się reklamował. Cenzura nie przepuściła słów „Gramy i drzemy się najgłośniej w Polsce”, więc ostatecznie brzmiało ono: „Gramy i śpiewamy najgłośniej w Polsce”. W trakcie audycji przypomniane zostały też fragmenty Gitariady, która odbyła się w Sali Kongresowej 9 grudnia 1965r. Wystąpiła na niej ówczesna czołówka polskiego big-beatu. Był to pewnego rodzaju przełom w historii naszego zespołu. Mogliśmy też posłuchać wykonań piosenek: „Przed pierwszym balem” oraz „Jak mi się podobasz” z „Popołudnia z młodością” w Opolu. Przy okazji lider zespołu powiedział, że jednym z założeń zespołu było to, by swobodną i żywą konferansjerkę prowadzili sami muzycy. Przypomniał też historię ukrywania się przed wojskiem Henryka Zomerskiego, który musiał chować się w skrzyni, gdy występował na scenie.Następnie puszczone zostało nagranie z 17 października 1982r. na którym o zespole opowiadał Seweryn Krajewski. Kolejnym przerywnikiem muzycznym była piosenka „Gdy kiedyś znów zawołam cię”. Jerzy Skrzypczyk zapytany o ogromną popularność jaką zyskał zespół, odpowiedział, że z pewnością dodała im skrzydeł. Muzyk ze śmiechem wspominał też historię nagrania jednej z piosenek w radiu. Otóż okazało się, że zapomniał tego dnia pałeczek do perkusji, jednak z powodzeniem zastąpiły je wtedy… wieszaki. W audycji wspomniano też o płycie „Na fujarce”, która pomimo że nie odniosła komercyjnego sukcesu, zebrała bardzo pozytywne notowania. Mogliśmy posłuchać jednej piosenki z tego albumu – „Miasta i ludzie”, której kompozytorem jest Jerzy Skrzypczyk. Lider zespołu podziękował za przypomnienie wszystkich nagrań, które sprawiły, że powróciły wspomnienia. Podkreślił, że ma duży sentyment do tamtego okresu. Na zakończenie wysłuchaliśmy jednego z największych przebojów grupy – utworu „Nie zadzieraj nosa”.

Na portalu YouTube pojawiło się już jakiś czas temu nagranie audio z koncertu w pierwszym składzie zespołu. Grupę tworzyli wtedy: Jerzy Kosela, Jerzy Skrzypczyk, Henryk Zomerski, Krzysztof Klenczon i Bernard Dornowski. W tle obejrzeć możecie zdjęcia dawnego składu m.in. z występów w sopockim Non Stopie, od którego powstania, jak wiecie, mija w tym roku 50 lat. Obejrzenie i posłuchanie tego filmiku, to dla niektórych świetna okazja do powspominania, a dla innych przekonania się jak wyglądały i brzmiały Czerwone Gitary 46 lat temu. Gorąco polecamy!
Za przysłanie nam linku dziękujemy Agnieszce – fance zespołu.

Drodzy Fani, dziś oddajemy Was w ręce Pana Andrzeja Milewskiego – fana Czerwonych Gitar – mieszkającego w Kanadzie, który przygotował dla Was fantastyczną niespodziankę! Zresztą sami przeczytajcie i zobaczcie:

„Witam serdecznie!
Moja znajomość z Czerwonymi Gitarami trwa już 46 lat. Poza estradą i kulisami, spotykałem się z Muzykami również na ulicy, w hotelu, na lotnisku, we własnym mieszkaniu – w Polsce, USA i Kanadzie. Oglądałem Ich podczas wielkich i kameralnych występów w latach 60. oraz we wszystkich kolejnych dekadach. Żałuję, że tak późno zacząłem utrwalać te spotkania na zdjęciach, i to nie wszystkie. Kiedy w roku 2005 wybierałem fotografie do książki
Nie spoczniemy, przy tworzeniu której współpracowałem, uświadomiłem sobie że to wydawnictwo nie dotrze do wielu zainteresowanych pisanymi i obrazkowymi dziejami Grupy. Gdy Panie: Justyna i Monika przedstawiły swoją superinicjatywę – za taką uważam Blog – pomyślałem, iż to fantastyczny pomysł na żywą, pisaną na bieżąco historię Zespołu. Autorki udowodniły, że to nie „słomiany zapał”. Blog prezentuje się świetnie, rozwija. Powstanie Galerii Fanów skłoniło mnie, by właśnie tam przekazać wybór zdjęć wykonanych w okresie 1990-2010. Fanów zapraszam do obejrzenia zrobionych przeze mnie fotografii oraz innych ciekawostek, które z różnych powodów są mi bliskie. Z czasem pojawią sie następne…”
Andrzej Milewski – Mississauga koło Toronto, sierpień ‚2011

Z racji, że zdjęć jest kilkadziesiąt, galerię Pana Andrzeja Milewskiego umieściłyśmy na naszym blogowym koncie na Picasie i znajdziecie ją pod poniższym linkiem:

Od lewej: ś.p. Henryk Zomerski i Jerzy Kosela, Rok 2002, Nowy Jork.
Fot. Andrzej Milewski
Prosimy nie kopiować i nie rozpowszechniać zdjęć bez zgody autora.

ARCHIWUM