blog Justyny i Moniki

Monthly Archives: Listopad 2010

Dzień po koncercie w Nysie – w sobotę 20 listopada – Czerwone Gitary zagrają dla swoich fanów na Słowacji. Występ zespołu odbędzie się o godz. 17:00 w Teatrze „Arena” w Bratysławie w ramach obchodów 15-lecia czasopisma „Monitor Polonijmy”. Bilety w cenie 5 Euro można nabyć w kasie teatru codziennie od 14.00 do 18.00 lub w  sieci „Ticketportal”:

W najbliższy piątek  – 19 listopada – w Nyskim Domu Kultury już po raz ósmy odbędzie się aukcja dzieł sztuki na rzecz miejskiego hospicjum organizowana przez ks. Wacława Leśnikowskiego. Co roku imprezie towarzyszy koncert znanego zespołu i w tym roku gwiazdą będą Czerwone Gitary. Początek o godz. 18:00. Bilety można kupić w cenie: 35 PLN (balkon), 40 PLN.
Więcej informacji: www.ndk.nysa.pl

Obiecałyśmy, że wkrótce na naszym blogu pojawi się nie lada gratka dla wszystkich miłośników zespołu i zgodnie z zapowiedzią mamy dziś dla Was świetną propozycję na sprawdzenie swojej wiedzy o Czerwonych Gitarach.
W tym celu przedstawiamy Wam test przygotowany specjalnie dla Was – Czytelników naszego bloga – przez Pana Janusza Cholewę. Składa się on 40 bardzo ciekawych pytań o zróżnicowanym stopniu trudności. Postanowiłyśmy podzielić go na 4 części i co poniedziałek, począwszy od dziś, będziemy serwować Wam 10 kolejnych zadań. Uważamy, że to znakomity sposób na sprawdzenie swojej wiedzy o naszym zespole bądź jej uzupełnienie. Odpowiedzi do poszczególnych części będziemy zamieszczać pod koniec danego tygodnia – w niedzielę.
Jeśli tylko macie ochotę, możecie do każdej soboty przysyłać swoje propozycje odpowiedzi na nasz adres e-mailowy:

tysia_monia@czerwonegitary.pl

Dzięki temu będziemy mogły dokonać podsumowań i ogłosić na łamach bloga, czyja wiedza o Czerwonych Gitarach okazała się niezawodna i kto udzielił najwięcej poprawnych odpowiedzi.
Serdecznie zapraszamy do rozwiązywania testu!

Odpowiedzi do tej części możecie  nadsyłać do soboty 20.11 (włącznie)

1. Jaki związek z zespołem Czerwone Gitary miał/ma Robert Solvani.

2. W pierwszym okresie działalności, zespołowi brakowało tekstów, a także repertuaru. W programie koncertów była jednak kompozycja, która pozwalała częściowo łatać dziury czasowe. Był to utwór, który stanowił prawdziwą improwizację. Na początek Jurek Skrzypczyk wybijał jakiś rytm, potem do wtóru dochodziły kolejne instrumenty. Muzycy za każdym razem grali ten „utwór” inaczej, włączając  coraz to nowsze motywy muzyczne. W zależności od potrzeb „produkcja” ta trwała od 3 do 20 minut. Jaki tytuł nosiła ta, formalnie nie istniejąca kompozycja?

3. Seweryn Krajewski był prawdziwym rekordzistą. W latach 1963 – 1965 współpracował z sześcioma różnymi polskimi grupami beatowymi.  Jakie były / są ich nazwy?

4. Dopasuj poniższe ksywki  niektórych członków zespołu do nazwisk ich właścicieli: Benek, Cipas, Czaruś, Hipcio, Juras, Niuniek

5. Ukrywający się przed szkołą czy wojskiem, niektórzy członkowie Czerwonych Gitar czasowo nosili przybrane nazwiska. Proszę podać, jak naprawdę nazywali się:
-Jerzy Geret
– Robert Marczak
– Janusz Horski

6. Na początku 1965 roku, Franciszek Walicki zaproponował Czerwonym Gitarom i Niebiesko – Czarnym włączenie do repertuaru piosenek, których teksty im przekazał. Były to utwory:  „Niedziela będzie dla nas” i „Nie bądź taki Bitels”. Muzykę do czerwono gitarowych wersji tych utworów napisał Seweryn Krajewski. Wkrótce zespół zmienił teksty na własne, zachowując jednak opracowane linie melodyczne. Linie melodyczne jakich utworów z repertuaru Czerwonych Gitar stanowiły podkład muzyczny dla wskazanych tekstów Franciszka Walickiego?

7. W latach sześćdziesiątych, do ścisłej czołówki polskiego big – beatu należały trzy kolorowe zespoły: Czerwono-Czarni, Niebiesko-Czarni i Czerwone Gitary. Jak nazywa się muzyk, który pracował we wszystkich wskazanych formacjach?

8. Czerwone Gitary uchodziły za zespół bardzo ułożony. Niemniej jednak od czasu do czasu miały problemy z cenzurą. Dotyczyło to między innymi hasła przewodniego, które zespół chciał umieścić na jednym ze swoich plakatów. Skończyło się na umieszczeniu reklamy „Gramy i śpiewamy najgłośniej w Polsce”. A jak brzmiała wersja zakwestionowana przez cenzurę?

9. Jak nazywały się zespoły utworzone przez Jerzego Kosselę, Krzysztofa Klenczona, Dominika Kutę i Seweryna Krajewskiego po ich odejściu od Czerwonych Gitar?

10. Ilu muzyków, do tej pory, może pochwalić się przynależnością do „Polskich Beatlesów”?

Poprawne odpowiedzi zamieścimy w niedzielę – 21 listopada.

Pisząc o występie Czerwonych Gitar na koncercie poświęconym pamięci Krzysztofa Klenczona w Poznaniu (16.09.2010), wspominałyśmy o powstającym filmie o artyście. Ma on nosić tytuł „10 w skali Beauforta”. Tymczasem ekipa kręcąca ten dokument na czele z Panią Heleną Giersz – reżyserką – stworzyła ciekawą stronę o muzyku! Znajduje się na niej dużo fotografii, wspomnień, fragmentów wywiadów, czyli nagrań video z wyjazdów, podczas których zbierano materiały o Krzyśku Klenczonie. Podczas wielu takich wypraw obecna była siostra muzyka – Pani Hanna Klenczon. Ekipa zawitała m.in. do Chicago, Trójmiasta, Warszawy i oczywiście Szczytna – rodzinnego miasta muzyka. Na stronie możecie również posłuchać rozmowy z Panem Jerzym Skrzypczykiem oraz obejrzeć krótką relację z poznańskiego koncertu.

Gorąco zachęcamy do odwiedzenia tej strony i przytaczając słowa Pani Heleny Giersz – do udziału w wyprawie w przeszłość:

Już za kilka godzin w warszawskiej Sali Kongresowej rozpocznie się drugi koncert jubileuszowy Czerwonych Gitar. Natomiast w trasę zespół wyruszył już dwa dni temu, a mianowicie w czwartek, 11 listopada, kiedy to muzycy swoim występem uświetnili już 14. edycję Chorzowskiej Biesiady Rocznicowej. Poniżej możecie obejrzeć zdjęcia zrobione przez Piotra Deskę, który również tego dnia zjawił się w Chorzowie. Jak mówi Piotr, atmosfera na koncercie była naprawdę znakomita. Z przyjemnością można było obserwować jak publiczność szalała przy swoich ulubionych hitach Czerwonych Gitar. Cała hala MORiS bowiem tańczyła i śpiewała wraz z muzykami.

Fot. Piotr Deska
Prosimy nie kopiować i nie rozpowszechniać zdjęć bez zgody autora.

Fotorelacje z Chorzowa zaczęły pojawiać się także w sieci:

ARCHIWUM