blog Justyny i Moniki
HISTORIE

Trzyczęściowy cykl przedstawiający historie powstania niektórych przebojów Czerwonych Gitar:


Część I - 10 piosenek

Część II - 10 piosenek

Część III - 11 piosenek

PLAYLISTY

Zestawienia 10 przebojów Czerwonych Gitar na każdą porę roku:

1. Wiosna
2. Lato
3. Jesień
4. Zima
STATYSTYKA
stat4u

Nie bez przyczyny w tytule dzisiejszego wpisu przytoczyłyśmy tekst tej właśnie piosenki – słów będzie dziś bowiem dużo o… kompozytorze tego utworu. W marcu 2016r. swoją współpracę z Czerwonymi Gitarami zakończył Marcin Niewęgłowski – muzyk, którego historię grania w zespole nie bez przyczyny Jerzy Skrzypczyk, w reportażu „Czerwone Gitary… i pół wieku”, przyrównał do scenariusza jakiegoś wydarzenia…

Przypomnijmy, że przygoda Marcina z twórczością Czerwonych Gitar rozpoczęła się już, gdy był dzieckiem. Marcin od dawna jest fanem tej muzyki. W 2001 roku wziął udział w I Ogólnopolskich Prezentacjach Muzyki z Gwiazdą – Czerwonymi Gitarami – w Stargardzie Szczecińskim. W jury obecni byli członkowie zespołu i to właśnie Marcinowi przyznana została I nagroda za interpretację. Wtedy nikt jeszcze nie spodziewał się, że ten 13-letni wówczas chłopiec, za kilkanaście lat zasili szeregi zespołu. Jednak zanim do tego doszło Marcin założył własny zespół i wziął udział w wielu konkursach i festiwalach. W roku 2014 wraz ze swoim zespołem zdobył Nagrodę Internautów na II Pułtusk Festiwal im. Krzysztofa Klenczona. Trafiła do niego także nagroda specjalna w postaci gitary – jako wyróżnienie od rodziny Klenczonów za najlepsze opanowanie ulubionego instrumentu Krzysztofa Klenczona. Rok później Marcin także wystąpił na pułtuskiej scenie, jednak już razem z Czerwonymi Gitarami, które nawiązały z nim współpracę w 2014 roku… nie wiedząc, że spotkali się w roku 2001! Pierwszy koncert w składzie z Marcinem odbył się 3 grudnia 2014 w Zabrzu. Łącznie Marcin zagrał z zespołem około 100 koncertów w ramach trasy jubileuszowej, w tym około dwudziestu w ramach tournee po USA i Kanadzie. Po raz ostatni wystąpił z Czerwonymi Gitarami 8 marca br. w Janikowie.

Obecnie Marcin ponownie występuje ze swoim zespołem, więc będzie jeszcze wiele okazji, by móc zobaczyć i usłyszeć Marcina na scenie:)

Marcinie, w imieniu wszystkich fanów dziękujemy za wspaniałe przeżycia i emocje, których dostarczały nam Twoje umiejętności wokalne i instrumentalne! Dziękujemy Ci za „Słowa”, dziękujemy za Twoją pasję do muzyki, za Twoje zamiłowanie do twórczości Czerwonych Gitar! Życzymy Ci powodzenia na Twojej dalszej muzycznej drodze – którą będziemy z zainteresowaniem śledzić – jak i również pomyślnej realizacji wszystkich planów i wielu sukcesów!


Fot. Archiwum autorek

10 Responses to „Słowa, słowa – choćby kilka słów…”

  • Dziewczyny-no powiedzmy szczerze-smutna wiadomość….Nie mieliśmy okazji posłuchać Marcina „na żywo” ale oglądaliśmy jego występy na koncertach na filmach udostępnionych w sieci i byliśmy pod wrażeniem jego głosu!
    Np „Nie mów nic” w jego wykonaniu to prawdziwa perełka ale nie tylko ta piosenka,również wiele,wiele innych….
    Był takim (wg nas) drugim Sewerynem….szkoda że go już nie będzie w CZG….
    Pozdrawiamy:)))

  • Zapomniałyście dodać, że tekst do piosenki „Słowa” z muzyką Marcina, napisał Bogdan Malach…Pozdrowionka…

  • Panie Bogdanie, pamiętamy o tym oczywiście i również pozdrawiamy, dziękując jednocześnie w imieniu fanów za ten – niosący ważny i ponadczasowy przekaz – tekst piosenki:)

    Sebastianie, te miłe słowa z pewnością dotrą do Marcina :) Pozdrawiamy!

  • Żałuję tylko, że ta piosenka/”Słowa”/, nie będzie już wykonywana przez zespół na koncertach…a wiem, że była ciepło przyjmowana przez fanów CzG…

  • Wielkie dla nas zaskoczenie .Tak ładnie się wszystko układało na scenie .Skład prawie optymalny ,a tu takie zaskoczenie.Liczę na pański powrót do zespołu Czerwone Gitary panie Marcinie .Wdzięczni za miłe muzyczne chwile i rozmowy -Adam i Wanda Piróg .

  • ” Co było, nie wróci i szaty rozdzierać by próżno…” – jak śpiewał znakomity Bułat Okudżawa…Marcin na pewno nie wróci do Cz.G. a szkoda, bo zespół przez Jego brak, stracił ten świeży powiew w żaglach, a jego gitarowych zagrywek nie zastąpi już nikt taki, kto jednocześnie ma tak znakomity wokal…”a przecież mi żal,że tu w drzwiach nie pojawi się…” – śpiewał onegdaj Bułat…

  • 28.kwietnia 2016. Dziś są Marcina urodziny . Przesłałam życzenia. Zachęcam .Będzie Mu Miło.

    To był dobry ruch ze strony J Skrzypczyka angażując do składu Marcina . Zauroczył Mnie ten zespół ,Poznałam osobiście Marcina i zespół ,poprzez zorganizowanie koncertu ,a wcześniej byłam na kilku koncertach . Tak mi pasowali . Jak grom z jasnego nieba ,wiadomość o odejściu mnie roztopiła. Polubiłam Arka,Darka Jerzego Mieczysława..ale jednak po lewej Arka czegoś brakuje..Cóż wspierajmy młodego wokalistę , bo przecież nie zniknął .

  • Panie Marcinie,dużo zdrowia,zwyżki formy muzycznej,tłumy fanów na i po koncertach .W historii zespołu Czerwone Gitary były trzy odejścia i powroty do niego . 1.Pan Seweryn .2 Pan Juras .3 śp.Henio po ponad 30 latach ,a więc panie Bogdanie, wszystko jeszcze przed nami . Pozdrawiam .

  • Marcin przygotowuje swoją płytę, inspirowaną twórczością Cz.G….i to będzie nasza autorska płyta…

  • Również były lider CZG p. Seweryn Krajewski ma teraz oficjalną stronę na FB… i zaprasza sympatyków do swobodnej wymiany poglądów, ale też do wspomnień związanych z dawną twórczością. Oto link :-)
    https://www.facebook.com/www.sewerynkrajewski/?fref=ts

ARCHIWUM