Czerwone Gitary

blog Justyny i Moniki

HISTORIE

Trzyczęściowy cykl przedstawiający historie powstania niektórych przebojów Czerwonych Gitar:


Część I - 10 piosenek

Część II - 10 piosenek

Część III - 11 piosenek

PLAYLISTY


Zestawienia 10 przebojów Czerwonych Gitar na każdą porę roku:

1. Wiosna
2. Lato
3. Jesień
4. Zima

STATYSTYKA

stat4u

Drodzy fani, jeżeli będziecie mieli szczeście znależć się na koncercie naszego ukochanego zespołu to nie wypatrujcie już granatowego busa… Teraz bus zespołu ma napis: „Czerwone Gitary”, a po bokach widnieją capsy z teledysku piosenki „Senny szept”. Być może Wy juz o tym wiecie.  A oto nowe autko:

Było „10 w skali Beauforta”, tak, że aż „Kwiaty we włosach” potargał wiatr. Te i wiele innych przebojów usłyszeli fani Czerwonych Gitar podczas warszawskiego koncertu 10 marca 2007r. Chyba wszystkim, którzy przybyli na tą imprezę, dzień tan  na długo pozostanie w pamięci. Zespół kilkukrotnie zaskoczył przybyłych do Sali Kongresowej. Najpierw na scenie pojawiły się dzieci z zespołu Sylaba. Wraz z nimi muzycy Czerwonych Gitar zaprezentowali m.in. utwór „Ave Maryja”. Kolejnym elementem, bardzo sentymentalnym, było wspomnienie nieżyjącego już członka zespołu – Krzysztofa Klenczona. Ostatnią niespodzianką było pojawienie się na scenie Leszka Dulińskiego z firmy Balt, który przekazał na czas koncertu zespołowi wyjątkowy instrument – bursztynową gitarę. Bursztynowe Czerwone Gitary zagrały dwa utwory. Pierwszy z nich, „Polska to my”, został napisany na ubiegłoroczne mistrzostwa świata w piłce nożnej. W Warszawie zespół zaprezentował jego instrumentalną wersję. Druga z piosenek, która została zagrana na nietypowej gitarze pochodzi z ostatniej płyty zespołu „O.K.” i nosi tytuł „Wyjedź na przedmieścia”.

Na zdjęciu przedstawimy Wam bardzo ważny moment dla zespołu: odebranie Marmurowego Krążka (na fotce trzyma go p. Jurek Skrzypczyk, a po jego lewej stronie stoi Arek z pięknym bukietem kwiatów, a po jego prawej uśmiechnięty p. Mietek Wądołowski) Scena ta miała miejsce podczas koncertu zespołu w Sali Kongresowej 4 marca 2006r. z okazji 40 lecia istnienia grupy.

Przez część koncertu w Kartuzach, Marek grał na GITARZE DWUGRYFOWEJ.  Jak powiedział Pan Jerzy Skrzypczyk: „Niektórzy gitarzyści nie radzą sobie nawet z jednym gryfem…”. To racja. My, autorki tego bloga, jesteśmy najlepszym przykładem tego zjawiska:) Nie żałujemy jadnak kupna (czerwonej, rzecz jasna) gitary klasycznej. To naprawdę piękny instrument:)

Oto zdjęcie takiej gitary:

ARCHIWUM