blog Justyny i Moniki
HISTORIE

Trzyczęściowy cykl przedstawiający historie powstania niektórych przebojów Czerwonych Gitar:


Część I - 10 piosenek

Część II - 10 piosenek

Część III - 11 piosenek

PLAYLISTY

Zestawienia 10 przebojów Czerwonych Gitar na każdą porę roku:

1. Wiosna
2. Lato
3. Jesień
4. Zima
STATYSTYKA
stat4u

Krzysztof Klenczon

W jednej ze swoich piosenek śpiewał, że „najpiękniejsze są takie podróże, które pamięć na zawsze zachowa”*. Jego muzyczna podróż zakończyła się, niestety, zbyt szybko… Jednak naszej pamięci czas nam nigdy nie odbierze**.

36 lat temu, 7 kwietnia 1981 roku, polska (i nie tylko) scena muzyczna straciła jednego z najbardziej charyzmatycznych i zdolnych twórców. Krzysztof Klenczon, nazywany również polskim Johnem Lennonem, jest autorem wielu niezapomnianych przebojów. Jako współzałożyciel i jeden z liderów Czerwonych Gitar wzbogacił repertuar zespołu o takie piosenki, jak: „Kwiaty we włosach”, „Wróćmy na jeziora”, „Powiedz stary, gdzieś ty był”, „Nikt na świecie nie wie” czy „Jesień idzie przez park”. Poniżej krótkie przypomnienie kilku jego utworów – zarówno tych najbardziej znanych, jak i tych nieco mniej:

* fragment piosenki „Kronika podróży, czyli ciuchcią w nieznane”
* fraza nawiązująca do wersu piosenki „Retrospekcja”

Bydgoszcz była jednym z miast, które również postanowiło uczcić pamięć Krzysztofa Klenczona w związku z 75 rocznicą jego urodzin. W niedzielę – 22 stycznia – w Miejskim Centrum Kultury odbył się koncert „Bydgoscy muzycy w hołdzie Krzysztofowi Klenczonowi”. Zachęcamy do zapoznania się z relacją z tego wydarzenia napisaną przez Pana Zbigniewa Michalskiego. W swoim tekście Pan Zbigniew przedstawił również powiązania Krzysztofa Klenczona z Bydgoszczą. Być może nie wszyscy wiedzą, że to właśnie w tym mieście można przejść się mostkiem nazwanym jego imieniem? (My miałyśmy już ku temu okazję ;) Co łączyło Krzysztofa Klenczona z Bydgoszczą? Jaką rolę to miasto odegrało w jego muzycznej biografii? Odpowiedzi poniżej:

Panie Zbigniewie, dziękujemy za ciekawą lekturę i pamięć o blogu :)

We wczorajszym wpisie wstawiłyśmy zdjęcie „kącika Krzysztofa Klenczona”, który znajduje się w domu Krzysztofa Tarnowskiego – wielkiego fana muzyka. Swoimi zbiorami, związanymi z postacią „polskiego Johna Lennona”, podzieliła się z nami również Barbara Samuś z Radomia, która jest nie tylko fanką Krzysztofa Klenczona i Czerwonych Gitar, ale także… narzeczoną Krzysztofa Tarnowskiego.

„Jeździmy razem na festiwale oraz koncerty… połączyła nas miłość do idola i zespołu” – napisali

Barbaro i Krzysztofie, dziękujemy i trzymamy kciuki za dalszą realizację Waszej pasji oraz wspólną życiową drogę – oczywiście z muzyką Czerwonych Gitar i Krzysztofa Klenczona w tle! :)

10407613_853545811369143_3263762901532913701_n„Domowa witrynka Krzysztofa Klenczona” Barbary Samuś

„Jestem najwierniejszym fanem zespołu Czerwone Gitary. Kolekcjonuję płyty CD i winylowe, gazety, gadżety, kasety VHS i DVD, wycinki z gazet, zdjęcia… mam domowy kącik idola Krzysztofa Klenczona…”

…napisał nam imiennik swojego idola – Krzysztof Tarnowski. Choć mieszka w województwie świętokrzyskim zawsze stara się brać udział we wszystkich wydarzeniach związanych z postacią Krzysztofa Klenczona, m.in. przyjeżdża na festiwale do Pułtuska, nierzadko można go również spotkać w Szczytnie. Krzysztof podzielił się z nami zdjęciem swojego „domowego kącika Krzysztofa Klenczona”.

Krzysztofie, dziękujemy, pozdrawiamy… i mamy nadzieję – do zobaczenia! :)

14947649_1238624189527968_2520938301670491960_n„Domowy kącik Krzysztofa Klenczona” Krzysztofa Tarnowskiego

W sobotę, 14 stycznia – czyli w dniu 75 rocznicy urodzin Krzysztofa Klenczona – w gdańskim Pubie Torpeda odbył się koncert „Krzysztof Klenczon – Muzyczne Wspomnienia”, którego gościem był Jerzy Skrzypczyk. Lider Czerwonych Gitar wspominał Krzysztofa Klenczona, opowiadał ciekawostki i anegdoty oraz zaprezentował archiwum fotograficzne. Piosenki Krzysztofa Klenczona wykonywał gitarzysta i wokalista – Marcin Niewęgłowski. Mogliśmy posłuchać jego interpretacji m.in. takich piosenek jak: „Tam gdzie woda i las”, „Gdy kiedyś znów zawołam cię”, „Jesień idzie przez park”, „Port” czy „Natalie – piękniejszy świat”. Przypomniane zostały również te nieco mniej znane kompozycje, a mianowicie utwory: „Czyjaś dziewczyna”, „Retrospekcja” czy „Dom”. Wśród zaprezentowanych utworów pojawiła się także piosenka „All for you” z płyty „The Show Never Ends”, która ukazała się podczas pobytu Krzysztofa Klenczona w Stanach Zjednoczonych (1977). Zarówno inicjatorem spotkania, jak prowadzącym, był Bogdan Malach, autor tekstów współpracujący także z Czerwonymi Gitarami. Wśród gości obecny był również przedstawiciel Stowarzyszenia Muzycznego „Christopher” im. Krzysztofa Klenczona – jego wiceprezes – Wiesław Wilczkowiak.
Poza kompozycjami Krzysztofa Klenczona, nie zabrakło utworu poświęconego jego pamięci, a mianowicie „Epitafium dla Krzyśka”, za którą odpowiada duet: Jerzy Skrzypczyk (muzyka) oraz Bogdan Malach (tekst). Odtworzone zostało video z wykonaniem tej piosenki podczas Koncertu Jubileuszowego Czerwonych Gitar w Sopocie (2005). Ponadto publiczność mogła posłuchać czterech solowych kompozycji Marcina Niewęgłowskiego, do których tekst napisał również Bogdan Malach. Były to piosenki: „Stara płyta”, „Mamy siebie”, „Zabij króla” oraz „Słowa”. Warto przypomnieć, że pierwsza z wymienionych powstała w 2014 roku – specjalnie na II edycję Festiwalu im. Krzysztofa Klenczona w Pułtusku, a ostatnia znalazła się na płycie Czerwonych Gitar „Jeszcze raz” (2015). Gdańska publiczność miała również okazję posłuchać nagrania najnowszej piosenki Czerwonych Gitar – „Podajmy sobie ręce” (muz. Mieczysław Wądołowski, sł. Łukasz Kleszowski).

Spotkanie odbyło się w sobotę, czyli kilka dni po tym, jak na gdyńskim cmentarzu pożegnaliśmy Jerzego Koselę. Pamięć o założycielu Czerwonych Gitar również została uczczona w ten sobotni wieczór. Publiczność przypomniała sobie jego autorską piosenkę „Bo ty się boisz myszy”, oglądając fragment wspomnianego sopockiego koncertu. Ponadto prowadzący, Bogdan Malach, odczytał – napisane przez siebie 7 stycznia br. – „Epitafium dla Jerzego Koseli”. Tekst utworu, dzięki uprzejmości Pana Bogdana, zostanie zaprezentowany wkrótce na blogu.

Prosimy nie kopiować i nie rozpowszechniać zdjęć bez zgody autorek.

ARCHIWUM