blog Justyny i Moniki
HISTORIE

Trzyczęściowy cykl przedstawiający historie powstania niektórych przebojów Czerwonych Gitar:


Część I - 10 piosenek

Część II - 10 piosenek

Część III - 11 piosenek

PLAYLISTY

Zestawienia 10 przebojów Czerwonych Gitar na każdą porę roku:

1. Wiosna
2. Lato
3. Jesień
4. Zima
STATYSTYKA
stat4u

piosenki

W najbliższą niedzielę – 9 kwietnia – tematem przewodnim odcinka „Jaka to melodia” będą przeboje Czerwonych Gitar. O zespole opowiadać będzie dziennikarka Maria Szabłowska, a jednym z zawodników będzie Łukasz Kleszowski – autor tekstów do takich piosenek Czerwonych Gitar, jak: „Trochę przed wieczorem”, „Tak jak wtedy”, „Te dwie chwile” czy „Podajmy sobie ręce”. Razem z Łukaszem zapraszamy do oglądania niedzielnego odcinka o godz. 18:35, na antenie TVP 1.

Równo 50 lat temu, 19 marca 1967 roku, w bydgoskiej hali Astoria odbył się koncert Czerwonych Gitar – wówczas zespołu z 2-letnim stażem, jednak już uwielbianym przez publikę. W repertuarze koncertowym grupy, oprócz własnych przebojów, była wtedy także kompozycja „Summertime” George’e Gershwina. Na widowni obecny był Zbigniew Michalski, który dziś – w związku z tym, że od tamtego wydarzenia mija pół wieku – postanowił przybliżyć historię utworu „Summertime” odtworzoną m.in. dzięki rozmowom z Jerzym Koselą w latach 1999 i 2002. Zachęcamy do lektury tekstu:

Z przyjemnością informujemy, że piosenka Czerwonych Gitar: „Dzień jeden w roku” – kompozycja Seweryna Krajewskiego z tekstem Krzysztofa Dzikowskiego – została wybrana świąteczną piosenką wszech czasów przez słuchaczy RMF Classsic. Wyniki zostały ogłoszone w programie „Dzień dobry TVN”, przez dziennikarkę radia – Magdę Miśka-Jackowską.

Wyniki tego plebiscytu, jak i poprzednich – bowiem to nie pierwszy triumf tej pastorałki w świątecznym rankingu – są najlepszym dowodem na to, że magia utworu „Dzień jeden w roku” wciąż trwa! Zachęcamy do przypomnienia sobie historii tego świątecznego przeboju, opisanej w jedynym z naszych postów:

Poniżej można obejrzeć wspomniany fragment programu „Dzień dobry TVN”:

…a tu posłuchać świątecznej piosenki wszech czasów :)

 

Niedawno minęło 50 lat od wydania pierwszego albumu Czerwonych Gitar, a tymczasem na rynku, nakładem Kameleon Records, ukazała się płyta CD z… archiwalnymi nagraniami zespołu z 1965 roku. Znajduje się na niej: 12 nagrań radiowych (powstałych na dwóch pierwszych sesjach zespołu) z których 10 nie było jeszcze publikowanych na żadnym nośniku, 3 nagrania radiowe z 1965 roku, które w całości przetrwały jedynie na pocztówkach dźwiękowych, 6 unikatowych nagrań z prób zespołu zachowanych na pocztówkach dźwiękowych i taśmach prywatnych oraz pełen 26-minutowy występ na „Gitariadzie” w 1965 roku (więcej o „Gitariadzie” pisałyśmy TUTAJ). Łącznie około 80 minut muzyki. Tak zapowiada płytę wydawca:

„Wyborny zestaw nagrań Czerwonych Gitar zarejestrowanych w pierwszym roku działalności zespołu (1965), stanowiący wyjątkowy portret formacji, grającej wówczas z wyjątkową energią i ekspresją, których nie udało się już uchwycić na płytowych nagraniach z tego okresu (…) Pozycja więcej niż obowiązkowa dla wszystkich fanów polskiego big beatu.”

Płytę „Czerwone Gitary – Nie daj się nabrać na byle co” można kupić bezpośrednio na stronie wydawcy (na której można również posłuchać fragmentów utworów) lub za pośrednictwem portalu Allegro:

    
(kliknij w zdjęcie, by je powiększyć)

Wspólnymi siłami tworzyliśmy już na blogu listy piosenek Czerwonych Gitar na każdą porę roku. Tym razem mamy dla Was inną propozycją: postanowiłyśmy wybrać 10 piosenek zespołu, które szczególnie wprawiają w dobry nastrój – na przekór życiowym troskom, gorszym chwilom oraz ponurym, jesienno-zimowym wieczorom. Zadanie znów nie było łatwe, bo trudno spośród kilkuset utworów wybrać tylko 10… Mamy jednak nadzieję, że dzięki temu Wy również dodacie do poniższej listy kolejne piosenki.

1. Baw się razem z nami (muz. Marek Tarnowski, sł. Jerzy Kosela)

Gdy chcemy poprawić sobie nastrój, pocieszenia i optymizmu możemy szukać właśnie w muzyce. Dajmy więc zaprosić się Czerwonym Gitarom do wspólnej zabawy i śpiewania…

2. Nie zadzieraj nosa (muz. Seweryn Krajewski, sł. Marek Gaszyński)

…ponieważ „to najlepszy sposób, jeśli chcesz zapomnieć o swoich kłopotach i zmartwieniach też”. Oczywiście nosa również nie zadzieramy, bo po co? :)

3. Licz do stu (muz. Krzysztof Klenczon, Wojciech Korda, sł. Tadeusz Krystyn)

Może pomoże na przykład muzyczne liczenie do stu…  bo to rzeczywiste liczenie wymaga trochę więcej cierpliwości ;)

4. Dzień, najwyżej dwa (muz. Seweryn Krajewski, sł. Krzysztof Dzikowski)

Po każdej burzy wychodzi słonce, tak więc gorsze dni też nigdy nie trwają w nieskończoność i wkrótce wszystko się odmieni… może już za dzień, najwyżej dwa?

5. Ciągle pada (muz. Seweryn Krajewski, sł. Krzysztof Dzikowski)

Jednak nawet, gdy trwa ta burza, to spróbujmy powiedzieć sobie tak jak w piosence: „To nic!”. Mówi się, że w życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę, lecz by nauczyć się tańczyć w deszczu. Niniejszym zapożyczamy ten utwór z naszej jesiennej listy :)

6. Mam dobry dzień (muz. Seweryn Krajewski, sł. Włodzimierz Patuszyński)

Pamiętajmy, że „w dobre dni warto wierzyć”, a… nie ma lepszych dni od dobrych razem z bliską nam osobą, dlatego równie ważne jest towarzystwo bliskich…

7. Chciałbym, żeby uśmiech twój (muz. Seweryn Krajewski, sł. Krzysztof Dzikowski)

…ponieważ czasem wystarczy nawet czyjś uśmiech. Niby niewiele, a jednak… tak wiele, bo potrafi rozjaśnić te gorsze dni.

8. Z obłoków na ziemię (muz. Seweryn Krajewski, sł. Marek Gaszyński)

W odpowiedzi na pytanie z piosenki: „Czy źle mieć marzenia?” – nie! Wręcz przeciwnie – trzeba starać się, by tych marzeń nigdy nam nie zabrakło (i starać się je realizować), bo marzenia też nierzadko pozwalają przetrwać trudniejsze momenty.

9. Wyluzuj przyjacielu (muz. Arkadiusz Malinowski, sł. Mariusz Semaniuk)

Jednak nie można obłędnie brnąć do celu, zapominając o… radości życia – czasem trzeba „wyluzować”.

10. Wezmę cię ze sobą (muz. Marek Kisieliński, sł. Tomasz Bastkowski)

…i na koniec ta pozytywna piosenka (z równie pozytywnym teledyskiem) opowiadająca historię z happy endem – bo trzeba wierzyć, że w życiu czasem też zdarzają się szczęśliwe zakończenia :)

(Na nowej odsłonie bloga opcja komentowania jest dostępna po otwarciu każdego wpisu osobno, czyli po kliknięciu w jego tytuł :) 

ARCHIWUM