blog Justyny i Moniki

relacja

W 2015 roku przypada Złoty Jubileusz Czerwonych Gitar, gdyż ich muzyka towarzyszy nam już od 50 lat. Cieszy nas, że to właśnie w tym wyjątkowym roku, my także mogłyśmy świętować swoją małą „pięćdziesiątkę”, a dokładniej wybrać się na nasz 50. koncert zespołu, na dodatek do miejscowości, która „złoto” ma już w samej nazwie – do Złotnik Kujawskich.

Koncert rozpoczął się około godz. 20:30… jednak takiego początku występu nie spodziewał się chyba nikt!  Gdy tylko muzycy pojawili się na scenie, zostali powitani gromkim „Sto lat”! Zespół, wzruszony tą miłą i spontaniczną reakcją publiczności, podkreślił, że jeszcze nigdy to się nie zdarzyło. Zresztą widownia w Złotnikach Kujawskich reagowała żywiołowo przez cały koncert, tańcząc, klaszcząc i śpiewając. Po pierwszym bisie – „Maturze” – Czerwone Gitary czekała kolejna niespodzianka. Muzykom wręczona została statuetka od Gminy Złotniki Kujawskie. Wygrawerowano na niej poniższe słowa:

„Dziękujemy za 50 lat radości, emocji i wzruszeń z muzyką stworzoną, zagraną i zaśpiewaną przez Czerwone Gitary. Życzymy Wam wiele zdrowia oraz kontynuowania przygody z muzyką łączącą pokolenia Polaków”.

To był bardzo piękny moment, w trakcie którego padło wiele ciepłych słów. Znów rozbrzmiało także „Sto lat” i to… aż dwukrotnie. Zespół pożegnał publiczność w Złotnikach Kujawskich piosenką „Port”, jednak nie był to oczywiście koniec spotkania Czerwonych Gitar z sympatykami, gdyż po koncercie był czas na autografy, chwilę rozmowy oraz wspólne zdjęcia.

Zgodnie stwierdzamy, że koncert w Złotnikach Kujawskich był koncertem na medal… i to złoty! Spisali się na niego zarówno muzycy, jak i organizatorzy oraz publiczność.

Ten dzień na zawsze pozostanie w naszej pamięci i pięknie dziękujemy wszystkim, którzy się do tego przyczynili! :) Dziękujemy całej ekipie za nasze „złote” muzyczne spotkanie, przynoszące nam wiele kolejnych fantastycznych wspomnień! :)

Podziękowania składamy także Agencji Koncertowej RLV z Ciechocinka – w szczególności Panu Januszowi Ceglewskiemu – za organizację kolejnego, m.in. po Czernikowie (2009) i Płowcach (2011), koncertu Czerwonych Gitar. Dziękujemy za pamięć o nas! :)

Dziękujemy również za serdeczne słowa Panu Tomkowi – konferansjerowi:)

Poniżej link do naszej fotorelacji:

Fot. Justyna i Monika
Prosimy nie kopiować i nie rozpowszechniać zdjęć bez zgody autorek 

Tydzień temu Czerwone Gitary wystąpiły w Sopocie, a w miniony piątek – 7 sierpnia – w… „małym Sopocie”, bo właśnie tak w okresie międzywojennym był nazywany Przywidz, w którym w dniach 7-8.08 odbył się I ROCKBLU Przywidz Festiwal.

To był gorrrący dzień i wieczór! Mamy tu na myśli nie tylko aurę, ale także panującą w Przywidzu atmosferę! Zacznijmy jednak od początku, a dokładniej od momentu powrotu Czerwonych Gitar po ceremonii do „Zielonej Bramy”, na terenie której odbywały się wszystkie imprezy towarzyszące festiwalowi. Muzycy pojawili się wtedy na próbie. Obecne były na niej także dzieci, które podczas koncertu miały wspólnie z zespołem wykonać utwór „Pluszowe niedźwiadki”. Oglądając tę próbę i mając także w pamięci inny występ zespołu z dziećmi, a mianowicie z uczniami ze Szkoły Podstawowej nr 16 na Oruni, stwierdziłyśmy, że tak jak w Gdańsku, będzie to jeden z tych akcentów, który niewątpliwie skradnie serca widowni!:) Po próbie muzycy mieli jeszcze chwilę na odpoczynek, gdyż do koncertu pozostały jeszcze około 2 godziny.

Na koncercie sala była zapełniona po brzegi! Gdy zabrakło już miejsc siedzących, zajmowano nawet miejsca stojące. Przywidzka publiczność znakomicie bawiła się przy największych przebojach zespołu takich jak „Kwiaty we włosach”, „10 w skali Beauforta”, „Bo ty się boisz myszy”, „Baw się razem z nami” czy „Powiedz stary, gdzieś ty był”. Tak samo ciepło przyjęty został materiał najnowszy, a mianowicie trzy piosenki z płyty „Jeszcze raz”. Pierwszą z nich były „Słowa” – kompozycja Marcina Niewęgłowskiego z tekstem Bogdana Malacha, który także pojawił się tego dnia w Przywidzu. (Przypominamy, że Bogdan Malach jest także autorem tekstów do takich piosenek Cz.G. jak „Epitafium dla Krzyśka”, „Byle dziś, byle z nią”, „Zawsze w tle” czy „Wymarzona miłość”.) W tym miejscu musimy napisać, że jest nam bardzo miło, ponieważ dowiedziałyśmy się w piątek od Pana Bogdana, że czasem również odwiedza naszego bloga. Panie Bogdanie, cieszy nas, że ocenia go Pan tak pozytywnie! Dziękujemy jeszcze raz za te – motywujące nas – słowa!:) Drugim utworem z ostatniego albumu była wspólna kompozycja Arkadiusza Wiśniewskiego i Dariusza Olszewskiego z tekstem Arka – „Coś przepadło”. Muzycy przedstawili także przywidzkiej publiczności utwór Krzysztofa Klenczona „Samotny cygan”. Tak jak się spodziewałyśmy, pojawienie się na scenie dzieci, które wspólnie z zespołem wykonały piosenkę „Pluszowe niedźwiadki” było miłą niespodzianką dla publiczności. Występ został nagrodzony gromkimi brawami. Zresztą pokoncertowych owacji także nie było końca. Koncert zwieńczyły „Matura” oraz „Port”.

Oczywiście po występie sympatycy mogli liczyć na zdobycie autografów – na płytach, kartkach, a nawet… rękach:)

DZIĘ-KU-JE-MY!!!:) Czerwonym Gitarom za kolejny rewelacyjny dzień, za to, że dali z siebie wszystko na scenie, pomimo niełatwych warunków, jakie stanowiła naprawdę wysoka temperatura(!), przywidzkiej publiczności za niesamowitą energię oraz pomysłodawcom i organizatorom za znakomitą imprezę, a także wyjście z inicjatywą uhonorowania Czerwonych Gitar i doprowadzenie do realizacji tejże idei!

Zapraszamy do oglądania fotorelacji z koncertu, a także kilku zdjęć z próby:

Fot. Justyna i Monika
Prosimy nie kopiować i nie rozpowszechniać zdjęć bez zgody autorek 

Choć sopocki koncert stanowił już trzecią odsłonę projektu „Czerwone Gitary Symfonicznie”, to rok jubileuszowy, zaproszenie innych artystów, a także szczególny klimat sopockiej Opery Leśnej notabene silnie związanej z 50-letnią historią Czerwonych Gitar, sprawiły, że było to wydarzenie chyba jeszcze bardziej wyjątkowe i niecierpliwie wyczekiwane!

Chociaż od samego rana pogoda raczej nie dopisywała, im bliżej koncertu, tym bardziej zaczynało się wypogadzać, a nawet gdzieniegdzie można było dostrzec słońce wyglądające zza chmur, więc chyba było tak jak powiedział nam Pan Jurek – „Ktoś po prostu wiedział, że dziś grają Czerwone Gitary”:) Wiedziało o tym także kilka tysięcy sympatyków, bo właśnie tyle osób przyszło świętować 50-lecie Czerwonych Gitar w sopockiej Operze Leśnej! Na koncercie pojawili się także goście specjalni. Na widowni obecna była Alicja Klenczon-Corona.

Jako pierwsza na scenie pojawiła się Orkiestra Symfoników Gdańskich na czele z dyrygentem – Andrzejem Szczypiorskim, a publiczność przywitał Paweł Sztompke, który poprowadził cały koncert. Następnie na scenę wkroczyły Czerwone Gitary… i popłynęły pierwsze dźwięki utworu „Jeszcze gra muzyka”, otwierającego koncert. Tego wieczoru mogliśmy posłuchać nietuzinkowych aranżacji zarówno takich hitów zespołu jak „Historia jednej znajomości”, „10 w skali Beauforta”, „Licz do stu”, „Baw się razem z nami”, „Uwierz mi Lili”, „Nie mów nic”, „Pluszowe niedźwiadki” czy „Nikt na świecie nie wie”. Jednak równie pięknie z towarzyszeniem orkiestry brzmiał materiał nowy i najnowszy, a mowa tu o takich utworach jak „Senny szept” czy „Lecz tylko na chwilę”, „Coś przepadło” i „Czerwona Gitara”. Na scenie pojawiali się także goście zapowiadani przez Pawła Sztompke. Pierwszym gościem była Weronika Korthals z piosenką „Latawce z moich stron”, po niej wystąpił Jurand Wójcik z zespołu Kreuzberg, który zaśpiewał „Kwiaty we włosach”. Jako trzeci na scenie pojawił się Marcin Kindla  z utworem „Jesień idzie przez park”. Następnie mogliśmy posłuchać piosenki „Biały krzyż” w wykonaniu Sarsy, a po niej w muzyczną podróż nad jeziora zabrał nas Piotr Salata, wykonując „Wróćmy na jeziora”. Marcin Molendowski zaprezentował „Rok z kapryśną dziewczyną”, a Andrzej Adamiak z legendarnego zespołu Rezerwat „Bo ty się boisz myszy”. Jako ostatni z gości do wspólnej zabawy porwał publiczność Jacek Stachursky z utworem „Powiedz stary, gdzieś ty był”. W trakcie koncertu nie brakowało wzruszających chwil – podziękowań, wręczenia kwiatów dla zespołu i dwukrotnego odśpiewania „Sto lat” przez publiczność dla Jerzego Skrzypczyka oraz całego zespołu. Na bis zespół wykonał „Maturę” i „Port”, jednak sopocka publiczność wciąż nie pozwalała muzykom zejść ze sceny! Na koniec zespół wykonał jeszcze utwór „Biały krzyż”, w trakcie którego widownia rozbłysła od pojawiających się ogników i światełek, co stanowiło piękne zwieńczenie tego wyjątkowego wieczoru. Po koncercie muzycy spotkali się ze swoimi fanami, długo rozdawali autografy i pozowali do wspólnych zdjęć.

Panowie, dziękujemy Wam za ten piękny koncert! Dziękujemy, że mogłyśmy być z Wami tego wieczoru! Dziękujemy całej zespołowej Ekipie, a także znakomitej Orkiestrze Symfoników Gdańskich, wszystkim zaproszonym artystom oraz czuwającej nad całością firmie New Line Music! Gratulujemy wspaniałego koncertu i dziękujemy za moc niezapomnianych muzycznych wrażeń!

Dziękujemy także wszystkim, z którymi mogłyśmy się spotkać tuż po koncercie! Chciałybyśmy szczególnie podziękować Pani Alicji Klenczon-Coronie oraz Panu Wiesławowi Wilczkowiakowi. Dziękujemy za wszystkie serdecznie słowa!

Drodzy Fani, jeśli nie byliście jeszcze na żadnym z koncertów „Czerwone Gitary Symfonicznie”, a może akurat będziecie mieli taką okazję w przyszłości, wybierzcie się w tę piękną muzyczną podróż – naprawdę warto!:)

Zachęcamy do obejrzenia relacji video przygotowanej przez trojmiasto.tv:

Poniżej link do naszej fotorelacji z koncertu:

Fot. Justyna i Monika

Prosimy nie kopiować i nie rozpowszechniać zdjęć bez zgody autorek

Rok temu w maju Czerwone Gitary zagrały dla swoich fanów w bydgoskiej Operze Nova w Bydgoszczy. W tym roku zespół także został zaproszony do Bydgoszczy.  Tym razem muzycy wystąpili w Kinotearze ADRIA z okazji świętowanego 26 maja Dnia Matki. Koncert skończył się właściwie kilka godzin temu, więc mamy dla Was relację na gorąco;)
Kinoteatr ADRIA odgrywa ważną rolę w rozwoju bydgoskiej kultury, bowiem odbywa się tu obecnie wiele wydarzeń kulturalnych takich jak koncerty, występy kabaretów czy spektakle teatralne.
Gdy przebyłyśmy na miejsce na sali trwała właśnie próba. Koncert rozpoczął się zgodnie z planem o godz. 19:00. Muzyków na scenie powitała pełna sala sympatyków, ale na szczęście udało nam się znaleźć jakieś dwa wolne miejsca dla siebie;) Jak zawsze atmosfera na koncercie była znakomita. Było energicznie i żywiołowo, gdy zabrzmiały szybsze nuty piosenek takich jak: „10 w skali Beauforta”, „Ciągle pada”, „Rok z kapryśną dziewczyną” czy „Nie zadzieraj nosa” oraz nostalgicznie i melancholijne, gdy muzycy wykonali utwory: „Biały krzyż” czy „Latawce z moich stron”. Koncert, jak przystało na zespół rodem z Wybrzeża, został zwieńczony akcentem nadmorskim w postaci „Portu” Krzysztofa Klenczona. Kilka naszych zdjęć z koncertu zamieściłyśmy w galerii:

Fot. Justyna i Monika
Prosimy nie kopiować i nie rozpowszechniać zdjęć bez zgody autorek

Wczoraj powitaliśmy już Nowy 2013 Rok. Czerwone Gitary tego Sylwestra spędziły wraz ze swoimi sympatykami w Gdyni. My również w tym roku postawiłyśmy na plenerową zabawę sylwestrową:)
Gdynia przywitała nas deszczową pogodą i choć nic nie zapowiadało poprawy na lepsze, to na szczęście wieczorem zaczęło się już wypogadzać. Impreza na placu przed Centrum Gemini rozpoczęła się o godz. 22:30. Gdyńską publiczność rozgrzewał dj Piotr Aaron Aleksandrow. Pół godziny później piosenką „To właśnie my”  zgromadzoną publiczność przywitały Czerwone Gitary. Ze względu, że była to zabawa sylwestrowa i koncert musiał skończyć się przed północą, program był trochę skrócony, ale mimo to gdynianie mogli usłyszeć  legendarne przeboje grupy oraz nowsze jak: „Senny szept”. Na koniec Pan Jerzy Skrzypczyk zaprosił wszystkich na planowany Koncert Wspomnień do Gdańska, który odbędzie się już 6 lutego w Filharmonii Bałtyckiej oraz złożył w imieniu całego zespołu najserdeczniejsze życzenia noworoczne. Parę minut później życzenia mieszkańcom złożył także Prezydent Gdyni – Pan Wojciech Szczurek, a już po chwili rozpoczęło się wspólne odliczanie: 10,9.8, 7, 6…! Gdy dobiegło końca, a my powitaliśmy już rok 2013, odbył się wspaniały, zwieńczający całą imprezę pokaz fajerwerków. Trwał on około 15 min.
Z racji, że oddałyśmy się sylwestrowej zabawie, tym razem nie robiłyśmy zbyt wielu zdjęć :) Obszerniejszą fotorelację wykonał Pan Wiesław Wilczkowiak ze Stowarzyszenia Muzycznego „Christopher”. Fotki dotarły do nas w południe, więc już dziś możemy zaprosić Was do ich oglądania.

Kilka naszych zdjęć znajdziecie poniżej:

A tutaj obejrzycie fotoreportaż Pana Wiesława Wilczkowiaka:

Prosimy nie kopiować i nie rozpowszechniać zdjęć bez zgody autorów

Fot. Justyna i Monika
ARCHIWUM