blog Justyny i Moniki
HISTORIE

Trzyczęściowy cykl przedstawiający historie powstania niektórych przebojów Czerwonych Gitar:


Część I - 10 piosenek

Część II - 10 piosenek

Część III - 11 piosenek

PLAYLISTY

Zestawienia 10 przebojów Czerwonych Gitar na każdą porę roku:

1. Wiosna
2. Lato
3. Jesień
4. Zima
STATYSTYKA
stat4u

Warszawa

W trakcie swojej 50-letniej działalności artystycznej Czerwone Gitary zdobyły dotychczas wiele prestiżowych nagród i wyróżnień. Wspominaliśmy już w tym roku wydarzenia sopockie i opolskie oraz wiążące się z nimi sukcesy. Dziś przypomnimy sobie kilka innych, ważnych nagród, które trafiły do zespołu:

Rok 1969
Czerwone Gitary – wówczas w składzie: Bernard Dornowski, Jerzy Skrzypczyk, Krzysztof Klenczon i Seweryn Krajewski – otrzymują zaproszenie na Międzynarodowe Targi Płyt i Wydawnictw Muzycznych, odbywające się w dniach 18-24 stycznia 1969r. w Cannes we Francji. Zespół wykonuje po polsku utwór „Jak mi się podobasz” oraz po angielsku piosenkę „Anna Maria”. Zespołowi zostaje wręczone trofeum „MIDEM” za największą liczbę sprzedanych płyt w rodzimym kraju. To samo wyróżnienie trafia m.in. do grup The Beatles, The Monkees, The Seekers.

„MIDEM”, czyli marmurowa płyta
© Czerwone Gitary

W tym samym roku Czerwone Gitary otrzymują specjalną nagrodę amerykańskiego miesięcznika „Billboard” dla najpopularniejszego zespołu w Polsce.

Rok 2001
Czerwone Gitary zostają laureatami nagrody Artystycznej Polskiej Estrady „PROMETEUSZ 2000” za najwyższe osiągnięcia artystyczne i twórcze dla sztuki estradowej. Nagroda zostaje wręczona muzykom 31 marca w Teatrze Polskim we Wrocławiu.

kliknij w zdjęcie, by je powiększyć
od lewej: Arkadiusz Malinowski, Jerzy Skrzypczyk, Dariusz Olszewski, Jerzy Kosela, Mieczysław Wądołowski, Henryk Zomerski

Rok 2006
4 marca w warszawskiej Sali Kongresowej odbywa się koncert z okazji 40-lecia Czerwonych Gitar. Grupa występuje w składzie: Jerzy Skrzypczyk, Jerzy Kosela, Henryk Zomerski, Mieczysław Wądołowski, Arkadiusz Wiśniewski i Marek Kisieliński. Zespół odbiera nagrodę „Polskich Nagrań” –  „Marmurowy Krążek” za największą liczbę sprzedanych płyt w historii polskiej fonografii (ponad 8 mln płyt).

© Czerwone Gitary

Rok 1965 – ….
Jest jeszcze jedna nagroda, której „zdobycie” Czerwone Gitary podkreślają – to obecność fanów przez wszystkie te lata!:)

9 grudnia 1965 roku w warszawskiej Sali Kongresowej odbył się koncert „Gitariada”, w którym wzięła udział czołówka ówczesnych zespołów zawodowych – Czerwono-Czarni, Niebiesko-Czarni, Polanie, Czerwone Gitary i Tajfuny. Dla Czerwonych Gitar była to właściwie pierwsza możliwość, by móc skonfrontować się na dużej scenie z innymi popularnymi wówczas grupami, dlatego zespół czynił do koncertu staranne przygotowania.

„Byliśmy tak potwornie stremowani, że cały set zagraliśmy przynajmniej o kilka minut za szybko. Tak bardzo chcieliśmy już to mieć za sobą. Był to przecież nasz pierwszy tak poważny koncert w tak doborowych towarzystwie i w tak wspaniałej sali” – mówił Jerzy Kosela w rozmowie z Markiem Gaszyńskim ( „Czerwone Gitary. Nie spoczniemy”, 2005)

Zespół na „Gitariadzie” wystąpił w składzie: Jerzy Skrzypczyk, Bernard Dornowski, Krzysztof Klenczon, Jerzy Kosela i Henryk Zomerski. Seweryn Krajewski podczas tego koncertu wystąpił w barwach Czerwono-Czarnych (muzyk do sierpnia występował  gościnnie z Cz.G., a na stałe dołączył do składu 31 grudnia 1965). Czerwone Gitary zaprezentowały warszawskiej publiczności instrumentalny „Sygnał zespołu” oraz utwory „Baw się razem z nami”, ‚Taka jak ty”, „Mały miś”, „Mówisz, że kochasz mnie jak nikt”, „Bo ty się boisz myszy”, „Licz do stu”, „Kto lepszy”, jak i również „What’d I Say” Raya Charlesa. Zawojowały też publiczność wykonaniem piosenki z repertuaru The Beatles – „I’m Down”, które w jednym w wywiadów wspominał Marek Gaszyński:

„To było niesamowite wykonanie! Takie rockandrollowe darcie się, czyli to, co jest w tym gatunku najwspanialsze. Taki luz, granie dla naszych chłopaków i dla naszych dziewczyn. Moim zdaniem oni byli w tym lepsi niż Beatlesi. Może nie byli tacy precyzyjni, jak oni, ale ta młodość, ta emanująca od nich siła młodej muzyki!”  (źródło: muzyka.onet.pl)

Reakcje publiczności na występ Czerwonych Gitar również były iście „beatlesowskie”! Zespół nie spodziewał się tak gorącego przyjęcia przez zgromadzoną widownię. Roman Waschko, pisząc o „Gitariadzie” w „Standarze Młodych”, zaznaczył, że to właśnie Czerwone Gitary zdecydowanie się wyróżniły, dzięki swojej stylowej, swingującej grze. „Gitariada”, od której w grudniu minie równo 50 lat, była bez wątpienia wydarzeniem przełomowym w historii Czerwonych Gitar.

Zapraszamy Was do obejrzenia jeszcze jednego fotoreportażu z Koncertu Wspomnień w Sali Kongresowej. Jego autorem jest Wiesław Wilczkowiak ze Stowarzyszenia Muzycznego im. K. Klenczona „Christopher”. Zdjęcia, tak jak poprzednio, umieściłyśmy w galerii na Picassa Web Albums:

 Fot. Wiesław Wilczkowiak
Muzycy otrzymują „Złote DVD”.
Od lewej: Marek Kisieliński, Arkadiusz Wiśniewski, który odbiera nagrodę z rąk Marka Staszewskiego oraz Jerzy Skrzypczyk

Prosimy nie kopiować i nie rozpowszechniać zdjęć bez zgody autora.

W czwartek mogliście obejrzeć zdjęcia autorstwa Bartłomieja Urbańskiego z sobotniego Koncertu Wspomnień w Sali Kongresowej. Dzisiaj, dzięki uprzejmości opiekuna grupy „Meritum”, możecie zobaczyć, jak wyglądały przygotowania do uroczystości. Przed Wami kilkanaście fotek z próby, która odbyła się dzień wcześniej – 11 listopada – w warszawskim HEAR Studio na Woli:

Fot. Bartłomiej Urbański

Prosimy nie kopiować i nie rozpowszechniać zdjęć bez zgody autora

Dzisiaj prezentujemy Wam pierwszą fotorelację z Koncertu Wspomnień, który odbył się 12 listopada br. w warszawskiej Sali Kongresowej. Zdjęcia z uroczystości otrzymałyśmy od Bartłomieja Urbańskiego – opiekuna grupy „Meritum”, która była jednym z gości muzycznych Czerwonych Gitar. Tak jak pisałyśmy w naszej relacji, zespół akompaniował dziewczynom do utworów: „Tak gdzie woda i las”, „Hej słowiki, słowiki” oraz „Seven days”.
Fotoreportaż znajdziecie w blogowej Fotogalerii Fanów na Picassa Web Albums:

Poniżej jedno ze zdjęć:

Fot. Bartłomiej Urbański

Prosimy nie kopiować i nie rozpowszechniać zdjęć bez zgody autora

ARCHIWUM