blog Justyny i Moniki

Jerzy Kosela

Pisząc o Szczytnie, zapowiedziałyśmy, że wrócimy do uroczystości w Gdańsku, które miały miejsce tuż przed wyjazdem Czerwonych Gitar do rodzinnego miasta Krzysztofa Klenczona. W tym roku bowiem przypada 50-lecie powstania Czerwono-Czarnych – zespołu będącego jednym z pionierów polskiej muzyki bit-beatowej. Z tej okazji 23 lipca br, dokładnie w 50-tą rocznicę pierwszego występu, w Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku odbył się koncert jubileuszowy. Podczas tej uroczystości Pan Jerzy Kosela odebrał z rąk wicemarszałka województwa pomorskiego Wiesława Byczkowskiego medal dla zasłużonych twórców kultury: Glorię Artis. Zdjęcie, na którym Pan Jerzy odbiera nagrodę poniżej:

Natomiast dwa dni wcześniej – 21 lipca – odbyła się konferencja prasowa przed jubileuszem, na której ojcowie polskiego big-beatu: Pan Jerzy Skrzypczyk, Pan Jerzy Kosela oraz Pan Wiesław Bernolak zostali nagrodzeni przez władze województwa pomorskiego oraz Gdańska, Sopotu i Gdyni. Fotorelację z tej uroczystości zamieszczono pod adresami:

Składamy Panom serdeczne gratulacje!

Z przyjemnością informujemy, że na wniosek Marszałka Województwa Pomorskiego Pana Jana Kozłowskiego i Fundacji „Sopockie korzenie rock and rolla”, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Pan Bogdan Zdrojewski odznaczył Pana Jerzego Koselę najwyższym odznaczeniem dla zasłużonych twórców kultury, medalem: GLORIA ARTIS. Pan Jurek bez wątpienia ogromnie przyczynił się do rozwoju polskiej muzyki. Rozpoczynał w grupie Elektron, która przekształciła się w Niebiesko – Czarnych. Następnie przyszedł czas na Pięciolinie i Czerwone Gitary. Do zespołu powrócił na stałe w 1999r. Na swoim koncie ma wiele wspaniałych utworów. Od lat w corocznej statystyce radiowo – telewizyjnej dotyczącej najczęściej prezentowanych przebojów z lat 60-tych, dominują piosenki jego autorstwa lub współautorstwa: „Bo ty się boisz myszy”, „Historia jednej znajomości” i „Matura”. Muzyk o swojej 50-letniej działalności muzycznej mówi jednak skromnie:

A cóż ja takiego uczyniłem? To, co robiłem, było i jest moją pasją życiową. A może taka była moja życiowa misja? Odczuwam satysfakcje, że starałem się zrealizować sam siebie i strategię wyznaczoną mi przez los. Starałem się najlepiej jak tylko umiałem, przekazać polskiej młodzieży radość muzyki i jej piękno poprzez swoją twórczość oraz to, co w ówczesnym czasie czułem. Chyba było to przez nich akceptowane. I za to im dziękuje.

I my – fani – dziękujemy, Panie Jurku, za Pana wkład w rozwój polskiej muzyki, za te wszystkie piękne piosenki, które znamy, kochamy i nucimy. Serdecznie gratulujemy tej wspaniałej nagrody!

Zapraszamy do przeczytania artykułu: http://www.archiwumrocka.art.pl

„Sto lat, sto lat niech żyją, żyją nam..” śpiewała w sobotni wieczór publiczność w Sali Kongresowej.
W tym wyjątkowym dniu nie zabrakło niespodzianek, powodów do radości, ale także i do wzruszeń, bo to przecież mija już 45 lat, odkąd powstały nasze Czerwone Gitary. Choć jest to już prawie półwiecze to zespół nadal jest w doskonałej formie, wciąż ma wiernych fanów, ich piosenki zna kilka pokoleń, a na koncerty przybywają tłumy. Dowodem na to wszystko jest właśnie wczorajszy Koncert Jubileuszowy. Dlatego cieszymy się, że udało nam się uczestniczyć w tym pięknym występie grupy.
Pierwsi fani zaczęli gromadzić się przed Pałacem Kultury i Nauki już przed godz. 17:00:


(aby powiększyć zdjęcia, kliknijcie w fotki)

Po otwarciu drzwi, gdy dochodziła 18:00, Sala Kongresowa zaczęła wypełniać się ludźmi. Na scenie tymczasem trwały ostatnie prace techniczne. Akustycy: Marek, Miłosz oraz Piotr mieli tego dnia ręce pełne roboty, ale jak zawsze Panowie okazali się niezawodni. Podobnie Ania, która na szczęście nie sama, dzielnie uwijała się przy, otoczonym przez fanów, stoisku z płytami.


(aby powiększyć zdjęcia, kliknijcie w fotki)

Występ rozpoczął się od przywitania wszystkich przez Jerzego Skrzypczyka, który podziękował publiczności za tak liczne przybycie. Sala Kongresowa była bowiem wypełniona po brzegi. Następnie obejrzeliśmy krótką prezentację obrazującą początki Cz.G. Po czym Pan Jurek przedstawiał kolejno muzyków: Arkadiusza Wiśniewskiego, Mieczysława Wądołowskiego, Marka Kisielińskiego, Henryka Zomerskiego i Jerzego Koselę. Panowie zaprezentowali się w pięknych, nowych strojach: białych garniturach i czerwonych koszulkach. Występ zaczął się tradycyjnie od „Czterech pór roku”, później zaśpiewaliśmy „Pluszowe niedźwiadki” i „Historię jednej znajomości”. Po nich przyszedł czas na trochę zmieniony blok piosenek. Pojawił się w nim mianowicie fragment wspaniałego utworu: „Wschód słońca w stadninie koni”. „Trzecia miłość – żagle”, „Płoną góry, płoną lasy” i „Kwiaty we włosach” były kolejnymi piosenkami, które niosły się po Sali Kongresowej. Pan Jurek przedstawił też gości specjalnych: Alicję Klenczon – żonę Krzysztofa Klenczona i Jego siostrę, Hannę Klenczon. Obu Paniom zostały zadedykowane dwie piosenki tego wspaniałego kompozytora: „Biały krzyż” oraz „Gdy kiedyś znów zawołam Cię”. Na tej ostatniej wraz z zespołem zagrał również Edward Simoni – urodzony w Polsce, najsłynniejszy artysta w Niemczech grający na fletni pana, którego Czerwone Gitary spotkały podczas trasy koncertowej za naszą zachodnią granicą. Wspólnie wykonali też instrumentalną wersję „Na dach świata” („Auf der Dach dieser Welt”). Na występ przybyli słynni autorzy tekstów – Panowie: Krzysztof Dzikowski, Marek Gaszyński i Janusz Kondratowicz. Wśród gości nie zabrakło również Wojciecha Hoffmanna i Dominika Konrada Kuty – dawnych muzyków Czerwonych Gitar.

Druga część występu, która odbyła się kilkunastominutowej przerwie, rozpoczęła się od lirycznego utworu „Coś na do widzenia”, podczas której Marek zaprezentował swoją wyśmienitą grę na keyboardzie. Następnie nadszedł czas na jeszcze jedną piosenkę z nowej płyty zespołu: „Senny szept”. W obu tych piosenkach naszej szóstce towarzyszył młody zdolny muzyk – syn Pana Mietka: Marcin Wądołowski. Tego dnia na Panów czekało miłe, zaskakujące wydarzenie: album „Czerwone Gitary. OK” otrzymał status złotej płyty. Zespół po raz pierwszy zaśpiewał też w całości piękną, premierową piosenkę „Lecz tylko na chwilę”, do której muzykę napisał Marek, a tekst – Arek. Podczas koncertu nie zabrakło oczywiście takich hitów jak: „Już nie jestem tym chłopcem”, „Powiedz stary gdzieś Ty był”, „Nie spoczniemy”, „Licz do stu”, „Takie ładne oczy” czy „Nie zadzieraj nosa”. Niespodzianką był też drugi blok piosenek, tym razem złożony z przebojów z imionami pań: „Anny Marii”, „Anny M.”, „W moich myślach, Consuelo”, „Byle co” oraz „Uwierz mi, Lili”.
Niestety nieuchronnie zbliżał się koniec koncertu. Na scenę wjechał okazały tort urodzinowy, publiczność wstała z miejsc, śpiewając „Sto lat!”. Na bis zespół wykonał: „Wezmę Cię ze sobą”, „Niebo z moich stron” i „Maturę”. Muzycy jeszcze raz podziękowali widowni za liczne przybycie i zaprosili na kolejny występ 13 listopada br.

Z pewnością Czerwone Gitary mogą być dumne z tak pięknego występu. Ogromnie cieszymy się, że mogłyśmy świętować wraz z zespołem ten ważny jubileusz. Uczestnictwo w nim było dla nas niesamowitą przyjemnością. Bardzo dziękujemy za wszystko muzykom, ekipie oraz wszystkim innym osobom, które również przyczyniły się do tego, że wczorajszy wieczór był dla nas taki wyjątkowy.
Na samym występie niestety nie można było fotografować, więc tym razem nie mamy dla Was przygotowanej fotorelacji z koncertu, ale mamy nadzieję, że spodoba Wam się nasza relacja:)

Mamy nadzieję, że udało Wam się obejrzeć dzisiejszy odcinek programu „Kawa czy herbata”, którego gościem były Czerwone Gitary. Na wszystkich fanów czekała bowiem bardzo miła niespodzianka – zespół zaprezentował premierowy utwór. Pierwszy raz muzycy pojawili się na wizji parę minut po godz. 7:00, wykonując piosenkę „Nikt na świecie nie wie”. Następnie przed 8:00 prowadzący program Odeta Moro-Figurska i Marek Zając rozmawiali z Panem Jurkiem Skrzypczykiem i Panem Jurkiem Koselą o dacie i miejscu powstania zespołu. Panowie potwierdzili, że historyczna kawiarnia Crystal, w której 3 stycznia 1965r. pomiędzy godz. 11:00 a 14:30 powołano do życia Czerwone Gitary, istnieje do dziś. Następnie poruszono temat jubileuszowego koncertu – 6 marca br. Jak się okazało będzie to, w sam raz na 45-lecie, 45 występ zespołu w Sali Kongresowej. Na koniec zapowiedziano, że muzycy zaprezentują teraz całkiem nową piosenkę autorstwa Arka Wiśniewskiego i Marka Kisielińskiego pt.:”Lecz tylko na chwilę”. Jest to przepiękny utwór z niezwykle poruszającym, chwytającym za serce tekstem.Co do tego, że piosenka ta stanie się więc przebojem nie mamy najmniejszych wątpliwości, a Panom należą się ogromne gratulacje. Warto zatem było czekać na nową i tak fantastyczną kompozycję. Niestety, nie mogliśmy wysłuchać w programie pełnej wersji, ale jesteśmy pewne, że i sam fragment wystarczył, żeby utwór zawładnął Waszymi sercami, a i my myślimy, choć możemy się mylić, że największe wrażenie, a w szczególności wzruszający tekst, wywarł na żeńskiej części sympatyków zespołu, bo my jesteśmy naprawdę oczarowane:)
Czerwone Gitary w programie „Kawa czy herbata”:

ARCHIWUM