blog Justyny i Moniki
HISTORIE

Trzyczęściowy cykl przedstawiający historie powstania niektórych przebojów Czerwonych Gitar:


Część I - 10 piosenek

Część II - 10 piosenek

Część III - 11 piosenek

PLAYLISTY

Zestawienia 10 przebojów Czerwonych Gitar na każdą porę roku:

1. Wiosna
2. Lato
3. Jesień
4. Zima
STATYSTYKA
stat4u

Monthly Archives: Marzec 2017

Do wczorajszej relacji Zbigniewa Michalskiego z pierwszej edycji toruńskiego Festiwalu Wspomnień dołączają zdjęcia z koncertu Czerwonych Gitar, autorstwa Jacka Smarza, Andrzeja Sieradzkiego oraz Wiesława Markowskiego.

Więcej zdjęć autorstwa Andrzeja Sieradzkiego można obejrzeć w galerii:

Dziękujemy Autorom zdjęć za ich udostępnienie oraz Panu Zbigniewowi Michalskiemu za ich nadesłanie.

W dniach 25-26 marca br. w Toruniu odbył się I Festiwal Wspomnień z udziałem Czerwonych Gitar. Zapraszamy do przeczytania obszernej – i prawdopodobnie pierwszej – relacji z tego wydarzenia, autorstwa Zbigniewa Michalskiego:

Trubadurzy w roli No To Co, czyli I Festiwal Wspomnień w Toruniu, 25-26 marca 2017 roku…

 

Na pierwszą edycję Festiwalu Wspomnień, w toruńskich Jordankach, przybywaliśmy z przeświadczeniem, że oto kolejna w Polsce, ważna impreza dla miłośników big beatu, rock`N`rolla i klasyki rocka. Muzycy nie zawiedli, z akustykami 3 polskich zespołów było już momentami, niestety bardzo kiepsko. Czerwone Gitary, nawet na tle Skaldów wypadły znakomicie i bezbłędnie. Wishbone Ash, a szczególnie The Animals & Friends pokazali wzorcową estradową dojrzałość, ale i świeżość. Oprócz kłopotów niektórych z brzmieniowców, zauważalny był brak zainteresowania ze strony mediów, z TV na czele. Wyjątek stanowiło bydgoskie Radio Pik.

 

W poniedziałek 27 marca 2017 roku, toruńskie „Nowości” odnotowały imprezę w 2 zdaniach na ostatniej stronie, dodając zdjęcie Trubadurów opisane jako No To Co! Może za rok, będzie jeszcze bardzie profesjonalnie. Warto, bo publiczność dopisała, reagowała żywiołowo, ale i z wyczuciem.

 

Prowadzący pierwszego dnia, czyli kabaret Elita, robili to swojsko, momentami rubasznie, ale z tym nostalgicznym ciepełkiem jakie mają w krwi i w tekstach nieodżałowanego Andrzeja Waligórskiego.Drugi prowadzący też na kanapie, przesłuchiwał gwiazdy przed ich niedzielnymi występami. Tym razem w roli głównej wystąpił znany, trójkowy, redaktor muzyczny, propagator bluesa Jan Chojnacki. Fachowo z pasją, ale skoro miało być tak wszechnicowo i popularyzatorsko w zamyśle, to wycinkowe tłumaczenia wypowiedzi muzyków The Animals, zubożyć mogły wiedzę fanów, a szkoda. Tylko dlatego, pozwolę sobie dodać, że oprócz Johna Steela perkusisty (od zawsze w Animalsach… jak Jurek Skrzypczyk w Czerwonych Gitarach), widzieliśmy i podziwialiśmy grę klawiszowca Micka Gallaghera, który grał już z Animalsami w 1965 roku, po odejściu Alana Price`a. Potem to jednak Dave Rowberry zastąpił go (w sumie przez życiowy przypadek) i to on a nie Mick Gallagher, zawitał z Ericem Burdonem i kolegami w Polsce w listopadzie 1965 roku. Szkoda, że takie fajne smakowite opowieści uciekły zagorzałym miłośnikom Animali, bo tłumacz, ani słowem o tym nie powiedział, co przed chwilą usłyszał …

 

Nasi górą!

 

Czerwone Gitary, kończące pierwszy, festiwalowy dzień zaistnieli super profesjonalnie, zarówno repertuarowo jak i brzmieniowo. W hołdzie Jurasowi Kosseli grupa rozpoczęła od „Historii jednej znajomości” a zakończyła też Jurasową „Maturą” na bis. Niby standard, norma, ale na jakim poziomie! Nawet ci z moich znajomych, którzy Czerwone Gitary, traktowali (do soboty!) bardzo chłodno, sceptycznie, kiwali głową z uznaniem i nie szczędzili braw. Jeden z nich powiedział, że tak wykonanych i brzmiących „Nikt na świecie nie wie” i „10 w skali Beauforta” jeszcze w życiu nie słyszał!!! Jurek Skrzypczyk, który rozpoczął od wspomnieniowych pogaduszek z Elitą, potem jak zwykle składnie i z wigorem, prowadził konferansjerkę a w gary tłukł jak z nut! Jurek Skrzypczyk właśnie, ale i Darek Olszewski, Mietek Wądołowski, Arek Wiśniewski plus młodzież, czyli Marek Jabłoński i wiceperkusista Artur Żurek byli w iście olimpijskiej formie, co publiczność zauważyła i nagradzała entuzjastycznymi reakcjami. Blok super hitów a zaraz potem taki hołd dla czerwono gitarowych tekściarzy, były potokiem złotych przebojów „Anna Maria”, „Ciągle pada” i to wszystko co znamy już od 52 lat!

 

Były też Wądołowskie „Podajmy sobie ręce”, zdobywające sobie status super szlagieru integrującego publiczność, niby od niedawna, a jak już weszło to nam do uszu i serca. W pożegnalnym utworze, w którym jak zwykle od 50 lat, dowiadujemy się, że jednak „do widzenia” (z jakże jak zwykle cudowną dezaprobatą publiczności) warto odnotować, że aktualnie obowiązującymi skandowaniami są: Darek, Mietek, Arek, Marek, Jurek… Żurek!!!

 

Co tu dużo pisać, Czerwone Gitary pokazały, że polscy Beatlesi to nadal oni! Spotkanie z nimi to takie po prostu, estradowe… święto 6 króli! Po koncercie spotkanie z fanami, autografy, uściski, wspólne zdjęcia, łzy wzruszenia. Jeśli wspominać to właśnie tak…
Zbigniew Michalski

Równo 50 lat temu, 19 marca 1967 roku, w bydgoskiej hali Astoria odbył się koncert Czerwonych Gitar – wówczas zespołu z 2-letnim stażem, jednak już uwielbianym przez publikę. W repertuarze koncertowym grupy, oprócz własnych przebojów, była wtedy także kompozycja „Summertime” George’e Gershwina. Na widowni obecny był Zbigniew Michalski, który dziś – w związku z tym, że od tamtego wydarzenia mija pół wieku – postanowił przybliżyć historię utworu „Summertime” odtworzoną m.in. dzięki rozmowom z Jerzym Koselą w latach 1999 i 2002. Zachęcamy do lektury tekstu:

W tym roku w Nowych Skalmierzycach Panie mogły świętować Dzień Kobiet o dwa dni dłużej. W piątek – 10 marca – dla wszystkich Pań wystąpiły Czerwone Gitary. Warto jednak wspomnieć, że tego dnia obchodzony jest… Dzień Mężczyzny. Żeńska część widowni złożyła muzykom życzenia poprzez wspólne odśpiewanie „Sto lat”. Fotorelację z występu można obejrzeć na stronie miasta:

W marcowym terminarzu Czerwonych Gitar znajduje się 7 koncertów. Pierwszy z nich odbędzie się w piątek – 10 marca – w Nowych Skalmierzycach, z okazji Dnia Kobiet. Wszystkie Panie – i nie tylko – zapraszamy o godz. 18:00 na halę sportową Stadionu Miejsko-Gminnego.

Tydzień później, w piątek – 17 marca – Czerwone Gitary spotkają się z publicznością w Krakowie i już po raz kolejny wystąpią na scenie krakowskiego Kijów Centrum. Start o godz. 19:00.

Następnego dnia – 18 marca – muzycy odwiedzą fanów w Bielsko – Białej, dla których zagrają w Bielskim Centrum Kultury o godz. 17:00.

Na niedzielę – 19 marca – zaplanowany jest koncert w ramach imprezy zamkniętej w Dąbrowie Górniczej.

W kolejnym tygodniu, w sobotę – 25 marca – Czerwone Gitary będą jedną z gwiazd, która uświetni I Festiwal Wspomnień w Toruniu. Impreza odbędzie się w Centrum Kulturalno-Kongresowym Jordanki i rozpocznie się o godz. 17:00. Poprowadzą ją członkowie Kabaretu Elita. Więcej informacji o festiwalu TUTAJ.

W niedzielę – 26 marca – zespół zawita do Białegostoku. Przeboje Czerwonych Gitar będą rozbrzmiewać od godz. 17:00 w sali koncertowej Opery i Filharmonii Podlaskiej.

Okazję do zabawy przy hitach Czerwonych Gitar będą mieli również mieszkańcy Lublina i okolic. W ostatni dzień miesiąca, w piątek – 31 marca – muzyków czeka występ w sali koncertowej Filharmonii Lubelskiej. Początek o godz. 19:00.

Wszystkie powyższe imprezy są biletowane. Bilety można nabyć za pośrednictwem portali:

ARCHIWUM