blog Justyny i Moniki
HISTORIE

Trzyczęściowy cykl przedstawiający historie powstania niektórych przebojów Czerwonych Gitar:


Część I - 10 piosenek

Część II - 10 piosenek

Część III - 11 piosenek

PLAYLISTY

Zestawienia 10 przebojów Czerwonych Gitar na każdą porę roku:

1. Wiosna
2. Lato
3. Jesień
4. Zima
STATYSTYKA
stat4u

Jerzy Kosela

15 lipca br., tj. w minioną sobotę, przypadała 75 rocznica urodzin Jerzego Koseli. Z tej okazji w Gdyni i Sopocie odbyło się spotkanie, w którym wzięli udział Jego przyjaciele i fani. Poniżej zamieszczamy tekst oraz zdjęcia, które otrzymałyśmy od Pana Zbigniewa Michalskiego. Autorem zdjęć jest Pan Wiesław Markowski.

„Sia la la la, czyli urodziny w słońcu…”

„Punktualnie o godzinie 12:00, 15 lipca 2017 roku, otoczenie jednego z kolumbariów, na cmentarzu witomińskim w Gdyni, skąpane było w gorących promieniach słońca.

Serdeczne, wzajemne powitania uczestników, a w chwilę potem modlitwa. Wszystko to przy urnie z prochami Jurasa Koseli, w dniu jego symbolicznych 75 urodzin. Przyjaciele, fani nie zapomnieli. Zaraz po modlitewnej zadumie 9 osobowy chór męski odśpiewał „Historię jednej znajomości”. Wszyscy skupieni, ale i rozpromienieni wzruszeniem, bo to przecież szczególny dzień, szczególne miejsce i w hołdzie szczególnemu człowiekowi, zanucone przez Tadeusza Mecweldowskiego, Kazimierza Pardeja, Zbigniewa Szwedę, Jarosława Mackiewicza, Andrzeja Karpałę, Jacka Daszkiewicza, Wiesława Wilczkowiaka, Wiesława Markowskiego i Zbigniewa Michalskiego.
 
Jeszcze chwila wspomnień i 3 wiadomości SMS z pozdrowieniami: od Jurka Skrzypczyka i całego zespołu Czerwone Gitary z trasy koncertowej, od Mirosława Balbuzy i bydgoskiej grupy Żuki, którzy w przeddzień, poświęcili fragment swojego koncertu w Kołobrzegu właśnie Jukowi Koseli, a na koniec pozdrowiła nas i podziękowała za pamięć o Jurku, Jana Kras Kosela.
Nie zapomnieliśmy również  zapalić zniczy na innych grobach tej przepięknej gdyńskiej nekropoli. Odwiedziliśmy miejsca pochówku Janusza Popławskiego, Franciszka Walickiego oraz symboliczną mogiłę Henia Zomerskiego.

Po południu, zaraz po rzęsistym deszczu, ponownie słońce, a my zgodnie z zamierzeniem w Sopocie na ulicy Drzymały, pod legendarnym drugim Non-Stopem, gdzie Czerwone Gitary pod kierownictwem Jurka Koseli, rozpoczęły swoją niepowtarzalną karierę.
Nie mogło więc zabraknąć i tutaj „Historii jednej znajomości”, tym razem w wykonaniu sopockiego ulicznego grajka.
 
Ach jakże brak Jurasa Koseli, Non-Stopu, tamtej muzyki i tamtej młodości, choć morza szum i ptaków śpiew jakby ten sam jak w 1965″.

Zbigniew Michalski w imieniu Przyjaciół i swoim własnym

     
(kliknij w zdjęcie, by je powiększyć)
Fot. Wiesław Markowski

15 lipca br. 75 lat skończyłby Jerzy Kosela – gitarzysta, wokalista, kierownik muzyczny i pierwszy lider Czerwonych Gitar. Z tej okazji, wspólnie z zespołem, zachęcamy do przypomnienia sobie Jego utworów:

15 lipca 2017, tj. w najbliższą sobotę, przypada 75 rocznica urodzin Jerzego Koseli. Przyjaciele i fani uczczą tego dnia pamięć o założycielu Czerwonych Gitar, spotykając się w Gdyni. Szczegóły w poniższym tekście, nadesłanym nam przez Pana Zbigniewa Michalskiego:

„15 lipca 1942 roku, w Częstochowie, urodził się Jurek Kosela. Był nie tylko założycielem grup Niebiesko-Czarni i Czerwone Gitary, ale również położył podwaliny pod polski rock’n’roll. Jurek Kosela i Franciszek Walicki, dwaj wielcy gdynianie – gdyby nie oni, kto wie jak to wszystko by się potoczyło? Polski big beat narodził się właśnie dzięki takim wizjonerom jak oni.

Franciszka i Jurka nie ma już z nami, ale to co stworzyli i czym zainspirowali innych, pozostanie zapisane złotymi zgłoskami i big beatowymi nutami.

W sobotę 15 lipca 2017 roku nie zapominajmy o Jurasie w dniu jego 75 urodzin. Zagrajmy tego dnia „Maturę”, „Historię jednej znajomości” i inne z jego dorobku na naszych domowych gramofonach. O godzinie 12.00 w gronie przyjaciół, fanów Jurasa, Czerwonych Gitar spotkamy się i pomodlimy się, przy jego grobie na cmentarzu Witomińskim w GdyniO godzinie 16.00 natomiast spotkamy się przy legendarnym Drugim Non-Stopie na ulicy Drzymały w Sopocie. Może ktoś zagra tam na gitarze „Historię jednej znajomości”, może zanucimy „Dlaczego nie kochasz mnie tak jak dawniej”?”

Zbigniew Michalski

Ponadto pod poniższym linkiem można przeczytać wspomnienie Pana Zbigniewa o Jerzym Koseli:



Jerzy Kosela podczas jednego z koncertów Czerwonych Gitar
(Zdjęcie nadesłane przez Pana Zbigniewa Michalskiego)

50 lat temu – w dniach 9-11 maja 1967 roku – Czerwone Gitary, w składzie: Bernard Dornowski, Krzysztof Klenczon, Seweryn Krajewski i Jerzy Skrzypczyk, zarejestrowały swój drugi longplay zatytułowany „Czerwone Gitary 2”. Album został wydany nakładem wytwórni Polskie Nagrania „Muza” (272 tys.). Otrzymał miano Złotej Płyty oraz tytuł „Młodzieżowej Płyty Roku 1967”. Na krążku znalazło się 13 utworów:

STRONA A

1. Wędrowne gitary (muz. S. Krajewski, sł. K. Winkler)
2. Cztery pory roku (muz. S. Krajewski, sł. K. Winkler, K. Dzikowski)
3. Gdy ktoś kogoś pokocha (muz. J. Skrzypczyk, sł. J. Kosela)
4. Nikt na świecie nie wie (muz. K. Klenczon, sł. T. Krystyn)
5. Przed pierwszym balem (muz. S. Krajewski, sł. M. Gaszyński)
6. Co za dziewczyna (muz. S. Krajewski, sł. K. Winkler, K. Dzikowski)

STRONA B

1. Stracić kogoś (muz. S. Krajewski, sł. M. Gaszyński)
2. Przestań wodzić mnie za nos (muz. S. Krajewski, sł. K. Winkler, K. Dzikowski)
3. Ktoś, kogo nie znasz (muz. S. Krajewski, sł. K. Dzikowski)
4. Nikt nam nie weźmie młodości (muz. K. Klenczon, sł. M. Gaszyński)
5. Szukam tamtej wiosny (muz. K. Klenczon,  M. Gaszyński)
6. Jestem malarzem nieszczęśliwym (muz. S. Krajewski, sł. K. Winkler, K. Dzikowski)
7. Z obłoków na ziemię (muz. K. Klenczon, sł. M. Gaszyński)

 

W miniony czwartek – 27 kwietnia – w gdyńskim klubie „Ucho” odbył się koncert poświęcony pamięci Jerzego Koseli. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć (link do galerii poniżej) oraz przeczytania relacji autorstwa Zbigniewa Michalskiego:

 

„Czwarty NonSTOP”

 

Juras Kosela miał niewątpliwie filozoficzny ogląd świata. Ciekawe więc jak on zinterpretowałby, wydarzenia z 27 kwietnia 2017 roku, w jego ukochanej Gdyni (wszystkie w pobliżu magicznego Skweru Kościuszki). Koncert jemu dedykowany, odbył się w klubie „Ucho” na ulicy… Świętego Piotra. Niedaleko stamtąd na Placu Kaszubskim, efektowny pokaz świateł i akrobatycznych popisów zapowiadał otwarcie fontanny, a tuż obok klubu, wraz z pływającym dokiem Stoczni Remontowej „Nauta ” zatonął norweski statek Hordafor V
 
…jednak te ponad 200 osób, przyszło właśnie tylko dla Jurka Koseli, aby raz jeszcze powrócić do lat jego i… swojej młodości. Szczególnie z powodu tej muzyki, która od końca lat 50., zawładnęła sercami młodych gdynian i z czasem wszystkich Polaków. Od śmierci Jurasa minęło tak niewiele czasu, wspomnienia i ból jakże są świeże.
Grupa NonSTOP, a był to jej premierowy występ przed publicznością, postanowiła nawiązać nazwą i rytmami, do tego co tak aktualne nadal, w sercach fanów big beatu. Sopocki Non Stop to przecież Mekka polskiego rock’n’rolla, począwszy od tego pierwszego, przy Molo w 1961 roku, poprzez najsławniejszy na ulicy Drzymały, aż po trzeci przy stacji Sopot Wyścigi. Chcą grać repertuar z dorobku grupy Rhythm and Blues, Pięciolinie, Czerwone Gitary, nie stroniąc od innych kolorowych zespołów takich jak Czerwono- Czarni, Niebiesko Czarni i innych. Adam Jarzębiński i Agnieszka Łabuda-Wiatr, witając publiczność klubu „Ucho”, przedstawiali krok po kroku muzyków zespołu: Dariusz Wiśniewski (basista lider i kierownictwo całości), Agnieszka Sobczyk (gitara – piękne duże rezonansowe pudło), Krzysztof Kamiński „Power” (perkusja), Sebastian Ślusarczyk (klawisze), Maciej Walewski (gitara) i Szymon Zawodny (saksofon altowy). Muzycy to absolwenci uczelni muzycznych, często z ciekawym już indywidualnym dorobkiem artystycznym, z konkursowymi nagrodami włącznie. Młodzi, lecz nie nowicjusze, przywitali nas bardzo stosowną kompozycją Wiesława Bernolaka „Non Stop”, kiedyś w repertuarze Czerwono-Czarnych.

„Ucho” pełne big beatu

 

Od 18:30, przez nieomal trzy godziny NonSTOP i jego wokaliści, raczyli nas big beatem czystej wody, z repertuaru całej polskiej czołówki z lat 60. Utwory Heleny Majdaniec, Kasi Sobczyk, Karin Stanek, Ludmiły Jakubczak, Marka Tarnowskiego, Macieja Kossowskiego, Polan, Skaldów, Krzysztofa Klenczona, Seweryna Krajewskiego, Czesława Niemena, Stana Borysa, Czerwonych Gitar śpiewali: Zuzia Wittbrodt (lat 16), Anna Brzeska, Justyna Hajdamach, Weronika Landowska, Alan Wittbrodt (lat 18), Paweł Pochyluk – młodzi, pełni werwy i tego rock’n’rollowego drive’u! Od śpiewania nie uchylili się również prowadzący koncert, czyli Agnieszka Łabuda-Wiatr (kilkakrotnie!) oraz Adam Jarzębiński w nieśmiertelnym standardzie, „When The Saints Go Marchin In” z Markiem Tarnowskim w tle, oraz w roli bosmana w piosence „10 w  skali Beauforta”!

 

Historia jednej znajomości

 

Premierowy koncert grupy NonSTOP, dedykowany był Jurkowi Koseli, tak ważnego, w muzycznej historii, nie tylko gdyńskiej.
Na sali w roli gościa honorowego małżonka Jurka, Jana Kras-Kosela – powitana entuzjastycznie. Kiedyś wraz z Jurkiem, w jego zespole Perpetum Mobile i jako jedna z pierwszych polskich didżejek! Adam przypomniał wzruszające chwile z okresu matury Jurka Koseli, jego granie z innym legendarnym gdynianinem Markiem Tarnowskim. Opowiedział jak to Juras Kosela prawie zagrał na basie w kultowym Rhythm and Bluesie. Oczywiście nie sposób było przemilczeć i zasług Jurka dla powstania grup Niebiesko-Czarni, Pięciolinie i szczególnie Czerwone Gitary.

 

Finał

 

Wielki finał z Janą Kras-Koselą i wszystkimi artystami (i zgromadzoną publicznością, tą na parterze i na balkonie!) to zbiorowe odśpiewanie jurkowego hymnu, z repertuaru Czerwonych Gitar, oczywiście „Historii jednej znajomości”. Może dopiero teraz do wielu ludzi dociera fenomen osobowości i dokonań Jurka Koseli – cóż lepiej późno niż wcale… Podobno muzycy grupy NonSTOP, już pracują pod kierownictwem Agnieszki Łabudy-Wiatr i Dariusza Wiśniewskiego, nad specjalnym programem złożonym z tych znanych, jak również zupełnie jeszcze nie słyszanych, kompozycji Jurasa Koseli – kompozytora, tekściarza, wspaniałego organizatora i nowatora, również filozofa. Zapytałem lidera grupy Darka Wiśniewskiego, czy nie obawia się, że złożona z takich wybitnych indywidualności grupa NonSTOP nie wytrzyma próby czasu? Darek, podobnie jak Agnieszka i Adam, są optymistami. Pozostaje więc zakończyć starogdyńskim tak trzymać! i niech żyje rock’n’roll!
Zbigniew Michalski
ARCHIWUM