blog Justyny i Moniki

Krzysztof Dzikowski

Kim była tajemnicza Anna Maria, a kim dziewczyna, która szła przez skwer w „Historii jednej znajomości?”? Kto tak bardzo bał się myszy? Czy Krzysztof Klenczon – miłośnik żeglowania – przeraziłby się 10 w skali Beauforta?

Chyba nie ma osoby, która nie potrafiłaby dziś zanucić choć jednego przeboju Czerwonych Gitar. Jednak poza znajomością, niezależnie jakiej, piosenki, warto wiedzieć także, co doprowadziło do jej powstania, czyli poznać jej historię, dowiedzieć się, co o utworze mówi sam autor tekstu. Pozwala to ujrzeć dzieło w szerszym kontekście, czasem również lepiej je zrozumieć. Kierując się tą zasadą postanowiłyśmy przytoczyć dziś historię kilku hitów zespołu. Nie każdą z nich da się opisać w kilku zdaniach, więc w takich przypadkach podajemy link do strony bibliotekapiosenki.pl, na której w „informacjach dodatkowych” można przeczytać historie niektórych utworów Cz.G. Znajdujące się na tamtej stronie opisy są w dużej mierze zaczerpnięte z cyklu „Jak powstają przeboje” publikowanego dawniej na łamach tygodnika „Angora”. Z pewnością wiele z tych historii jest już Wam znanych, jednak może są wśród nich te, których jeszcze nie słyszeliście…

„10 w skali Beauforta” – www.bibliotekapiosenki.pl/10_w_skali_Beauforta

„Anna Maria” – www.bibliotekapiosenki.pl/Anna_Maria

„Bez naszej winy” – autorem słów jest Krzysztof Dzikowski, a muzyki – Seweryn Krajewski, muzyk adresuje ten utwór do Krzysztofa Klenczona po jego odejściu z Czerwonych Gitar, stara się w nim wyjaśnić łączącą ich relację i prosi, by zachować dobre wspomnienia o ich współpracy w zespole (trochę tak jak w równie pięknym „Dear Friend” Paula McCartney’a do Johna Lennona, prawda?:)

„Biały krzyż – www.bibliotekapiosenki.pl/Bialy_krzyz

„Bo ty się boisz myszy” – www.bibliotekapiosenki.pl/Bo_ty_sie_boisz_myszy

„Ciągle pada” – Krzysztof Dzikowski wspomina, że pisanie tekstów do melodii Seweryna Krajewskiego zazwyczaj było dla niego łatwe, jest jednak jedna piosenka, której tworzenie było może nie tyle trudne, co… męczące. Dlaczego? Otóż pisał ten tekst na jachcie – jak na miłośnika żeglowania przystało – podczas upalnego, bezdeszczowego lata :)

„Czy słyszysz, co mówię” – www.bibliotekapiosenki.pl/Czy_slyszysz_co_mowie

„Dzień jeden w roku” – www.bibliotekapiosenki.pl/Dzien_jeden_w_roku

„Epitafium dla Krzyśka” – historii tego utworu właściwie nie trzeba przypominać, bo z pewnością każdy ją zna… Jak opisać w kilku zwrotkach życie i twórczość Krzysztofa Klenczona? Ta piosenka, z tekstem Bogdana Malacha i muzyką Jerzego Skrzypczyka, została nagrana specjalnie na 15. rocznicę śmierci Krzysztofa Klenczona.

„Historia jednej znajomości” – www.bibliotekapiosenki.pl/Historia_jednej_znajomosci

…c.d.n. :)

Trudno wyobrazić sobie lato bez wakacyjnych, letnich przebojów. Macie swoje ulubione „letnie piosenki” Czerwonych Gitar? Postanowiłyśmy stworzyć letnią playlistę naszego zespołu, czyli… spośród kilkuset utworów wybrać 10 takich, które najbardziej wprowadzają słuchaczy w letni klimat. Niełatwe zadanie? Mimo to spróbowałyśmy:)

1. „Historia jednej znajomości”  (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Jerzy Kosela)
To chyba hymn każdych wakacji, szczególnie tych spędzanych nad morzem. „Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew…” – wystarczy zanucić te słowa, a letni, wakacyjny klimat powróci do nas bez względu na porę roku.

2.Wróćmy na jeziora” (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Jan Świąć)
Wyobrażacie sobie lato bez wyjazdu nad jezioro? My nie! Zarówno tego rzeczywistego, jak i muzycznego!

3. „Trzecia miłość – żagle” (muz. Seweryn Krajewski, sł. Krzysztof Dzikowski)
Skoro jesteśmy już nad wodą, to może wybierzmy się na żagle, bo przecież lato to „piękny czas, rejsów czas...„, a „każdy „kto kocha wiatr, wie jak jest…”

4. „10 w skali Beauforta” (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Janusz Kondratowicz)
Czasem jednak ten wiatr bywa zdradliwy, szczególnie, gdy zawieje z prędkością 10 w skali Beauforta! Dlatego my zdecydowanie wolimy odpowiednik muzyczny!

5. „Nad morzem”  (muz., sł. Seweryn Krajewski)
Chodźmy więc na plażę, lecz wtedy gdy już opustoszeje, gdy zachód słońca będzie  ginął wśród fal… Tylko ty, morze i twe myśli, a może jeszcze ktoś… ktoś, na kogo nie zwracasz uwagi?

6. „Płoną góry, płoną lasy” (muz. Seweryn Krajewski, sł. Janusz Kondratowicz)
Skoro zawitaliśmy już nad morze, byliśmy też nad jeziorem, to teraz pora na wyprawę w góry – ta podróż będzie muzyczna, ale piękna i nostalgiczna…

7. „Nie licz dni” (muz. Krzysztof Klenczon, Janusz Kondratowicz)
Każde wakacje to nowe historie, nowe wspomnienia i nowe przygody, a Wy znaleźliście już swój tegoroczny do przygody klucz?

8. „Tańczyła jedno lato” (muz. Jerzy Skrzypczyk, sł. Janusz Kondratowicz)
A może przetańczmy to lato? A najlepiej niejedno… oczywiście w rytmie przebojów Czerwonych Gitar!:)

9. „Senny szept” (muz. Arkadiusz Wiśniewski, sł. Tomasz Bastkowski)
„Mam dla ciebie nocy letniej sen, koniec świata mam i jeden dzień” – nuciła cała Polska latem w 2005 roku, kiedy to utwór ten zajął 4 m-ce na Festiwalu Jedynki w Sopocie, i tak nieprzerwanie przez te 10 lat, bo tyle już minęło od premiery tego przeboju!

10. „Schwer verliebt und Herz verschenkt” (muz. Marek Kisieliński, sł. niem. Ingeburg Branoner/polskie: Tomasz Bastkowski)
Niemiecki odpowiednik utworu „Wezmę cię ze sobą”, utrzymany w typowo wakacyjnym nastroju. Letnia miłość… pytania są zbędne, gdy spojrzenia mówią wszystko, lecz ona zniknęła bez pożegnania…  Jednak czy uda się ją odnaleźć i już wtedy nie pozwolić jej odejść?

A Wy, jakie piosenki dodalibyście do tej letniej playlisty Czerwonych Gitar?:) Postarajcie się, by utwory nie powtarzały się z już nadesłanymi:

EDIT: Wasze propozycje:

PROPOZYCJE KAROLINY:

1. Wezmę Cię ze sobą (muz. Marek Kisieliński, sł. Tomasz Bastkowski)

2. Lecz tylko na chwilę (muz. Marek Kisieliński, sł. Arkadiusz Wiśniewski)

3. Kwiaty we włosach (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Janusz Kondratowicz)

4. Czerwona Gitara (muz. Arkadiusz Wiśniewski, sł. Ryszard Kunce)

5. Słowa (muz. Marcin Niewęgłowski, sł. Bogdan Malach)

6. Takie ładne oczy (muz. Seweryn Krajewski, sł. Marek Dagnan)

7. Nie zadzieraj nosa (muz. Seweryn Krajewski, sł. Marek Gaszyński)

8. Nikt na świecie nie wie (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Tadeusz Krystyn)

9. Matura (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Jerzy Kosela)

PROPOZYCJE JURKA:

1. Cztery pory roku (muz. Seweryn Krajewski, sł.  Krzysztof Dzikowski)

2. Z obłoków na ziemię (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Marek Gaszyński)

3. Słońce za uśmiech (muz. Jerzy Skrzypczyk , sł. Janusz Kondratowicz)

4. Morze wzywa (muz. Seweryn Krajewski, sł. Krzysztof Dzikowski)

5. Bezpowrotny bilet (muz. Seweryn Krajewski, sł. Krzysztof Dzikowski)

PROPOZYCJE SEBASTIANA:

1. Wschód słońca w stadninie koni (muz. Seweryn Krajewski, sł. Krzysztof Dzikowski)
Kto by nie chciałby pojeździć na koniu przy blasku zachodzącego słońca?

2. Latawce z moich stron (muz. Krzysztof Klenczon, sł. Janusz Kondratowicz)
Wakacyjne marzenia by poszybować jak te puszczane przez nas latawce pośród latających jaskółek….

3. Dozwolone od lat 18-stu (muz. Seweryn Krajewski, sł. Krzysztof Dzikowski, Kazimierz Winkler)
Ach te nasze pomysły w latach dziecięcych, gdy robiliśmy coś co było nam zabronione, a dzisiaj a z tych niektórych śmiejemy, które były do śmiechu.

4. Wyluzuj przyjacielu (muz. Arkadiusz Malinowski, sł. Mariusz Semaniuk)
Oj jak wiele osób ciągle nam mówi, szczególnie nasi najlepsi koledzy i koleżanki, abyśmy trochę wyluzowali i byli sobą bo sobie zrobimy krzywdę.

5. Bez naszej winy (muz. Seweryn Krajewski, sł. Krzysztof Dzikowski)
Czasami zapominamy, ile sytuacji pięknych przeżyliśmy z osobami, które z nami się połączyły więzami przyjaźni i często żałujemy, że ta przyjaźń została rozmyta.

6. Raz lepiej, raz gorzej (muz. Jerzy Skrzypczyk, sł. Arkadiusz Wiśniewski)
W życiu mamy takie dni, które są raz złe a raz dobre. Nie ma na to reguły, trzeba stąpać twardo po ziemi i z dystansem podchodzić do wszystkiego.

7. Remedium – czyli wsiąść do pociągu (muz. Seweryn Krajewski, sł. Magdalena Czapińska)
Życie ma dla nas wiele niespodziewanych decyzji, które musimy podjąć, żeby przemyśleć. I czasami wtedy warto „wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet, ściskając w ręku kamyk zielony, patrzeć jak wszystko zostaje w tyle”

8. Tak bardzo się starałem (muz. Seweryn Krajewski, sł. Krzysztof Dzikowski)
Kto w czasach szkolnych nie podkochiwał się w głupiej Elce i na ławce wyrył dla niej serca? Nie ma takiego faceta, któremu to się nie zdarzyło. Ach co to były za czasy w podstawówce.

9. Moja droga wiodła mnie do Ciebie (muz. Jerzy Kossela, sł. Krzysztof Dzikowski)
Cóż za romantyzm w tej pieśni Jurka Kosseli. Aż się chce wyśpiewać serenadę miłosną dla kobiety, którą każdy z nas facetów darzy wielką miłością.

10. Gdy ktoś kogoś pokocha (muz. Jerzy Skrzypczyk, sł. Jerzy Kossela)
Jaka spokojna refleksja i zaduma w tym utworze, aż ciarki przechodzą. Ten hit potrafi uwodzić nie tylko kobiety, ale też facetów.

Dużo muzyki, dużo wspomnień i 50-letnia historia Czerwonych Gitar opowiedziana w ciekawy, rzetelny, a przy tym swobodny sposób – tak w skrócie można by podsumować wyemitowany dziś reportaż „Czerwone Gitary… i pół wieku”. Reportaż zawierał nagrania archiwalne, fragmenty z dzisiejszych koncertów oraz materiały zza kulis trasy koncertowej. Posłuchać można było wypowiedzi wszystkich obecnych członków zespołu – Jerzego Skrzypczyka, Jerzego Koseli, Mieczysława Wądołowskiego, Arkadiusza Wiśniewskiego, Dariusza Olszewskiego i Marcina Niewęgłowskiego, a także Bernarda Dornowskiego – byłego członka zespołu, muzyka z pierwszego składu grupy, Krzysztofa Dzikowskiego – autora tekstów, Hanny Klenczon – siostry Krzysztofa Klenczona, Marka Sierockiego – dziennikarza muzycznego i Wojciecha Serafina – wieloletniego fana zespołu.

Będzie możliwość obejrzenia powtórek reportażu – szczegóły poniżej:

… a pod tym linkiem w naszej galerii znajdziecie kilka kadrów z reportażu:

© „Czerwone Gitary i… pół wieku”

Ponad cztery godziny doskonałej zabawy. Największe przeboje zespołu i całkiem nowe piosenki, nagrody i wyróżnienia, radość i wzruszenie, goście, rodzina, przyjaciele i kilka pokoleń fanów – tak swój jubileusz 50-lecia świętowały Czerwone Gitary w ubiegłą sobotę w Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku – mieście, w którym dokładnie 50 lat temu wszystko się zaczęło…

Jubileuszowy koncert rozpoczął się od kilkunastominutowego filmu, obrazującego historię Czerwonych Gitar od 3 stycznia 1965 roku aż po dzień dzisiejszy. „Tak – to właśnie my” – tymi słowami rozpoczął się koncert, gdy na scenie pojawili się wszyscy muzycy, tworzący dziś Czerwone Gitary: Jerzy Skrzypczyk – perkusista, wokalista współzałożyciel zespołu, obecny na wszystkich koncertach, aktualny lider zespołu, Jerzy Kosela – gitarzysta, wokalista, założyciel i twórca koncepcji artystycznej zespołu, Mieczysław Wądołowski – gitarzysta i wokalista, grający w zespole od 18 lat, Arkadiusz Wiśniewski – gitarzysta basowy, wokalista, aranżer i producent, grający w zespole od 12 lat, Dariusz Olszewski – gitarzysta i wokalista, który pierwszy koncert z zespołem zagrał 15 lat temu, a ponownie występuje z grupą od 2010 roku oraz Marcin Niewęgłowski – gitarzysta i wokalista, który choć pierwszy koncert z zespołem zagrał w grudniu 2014 roku, to jego przygoda z twórczością Czerwonych Gitar rozpoczęła się o wiele wcześniej. Na scenie zespołowi towarzyszył kwartet symfoników gdańskich.
Na widowni obecni byli muzycy, którzy grali kiedyś w zespole – Bernard Dornowski, będący w pierwszym składzie grupy, Ryszard Kaczmarek, Jan Pospieszalski,  Wojciech Hoffmann i Arkadiusz Malinowski. Nie wszyscy byli członkowie zespołu mogli pojawić się tego dnia w Filharmonii, jednak muzycy wspominali o wszystkich muzykach tworzących historię zespołu, a do dnia dzisiejszego było ich łącznie siedemnastu. Wspominali też kolegów, którym niestety nie dane było doczekać tego jubileuszu – nieżyjącego od 34 lat Krzysztofa Klenczona i zmarłego przed czterema laty Henryka Zomerskiego.

Pierwsza część koncertu składała się z takich przebojów jak „Historia jednej znajomości”, „Trzecia miłość żagle”, „Płoną góry płoną lasy”, „Kwiaty we włosach”, „Wróćmy na jeziora” czy „Nie spoczniemy„. Choć koncert trwał dłużej niż zwykle, niemożliwe byłoby wykonanie wszystkich hitów grupy, dlatego muzycy przedstawili lubiany przez fanów blok piosenek, a nim mogliśmy usłyszeć fragmenty m.in. „Bo ty się boisz myszy”, „Przed pierwszym balem”, „Wschodu słońca w stadninie koni”, „Słowo jedyne ty”, a także utworu „Była to głupia miłość” w rewelacyjnym wykonaniu Marcina Niewęgłowskiego. Bardzo miłą niespodzianką było pojawienie się w repertuarze utworu „Jeśli tego chcesz” – kompozycji Jerzego Skrzypczyka. Fantastycznym momentem było pojawienie się na scenie dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 16 na Oruni, którą muzycy niedawno odwiedzili. Uczniowie wykonali wraz z zespołem utwór „Pluszowe niedźwiadki„. Dzieci swoją naturalnością i entuzjazmem skradły serca publiczność! Liczne światełka pojawiające na widowni wytworzyły piękny nastrój podczas wykonywania utworu „Biały krzyż”, którego publiczność wysłuchała, stojąc. Wśród piosenek zagranych w pierwszej części koncertu nie zabrakło również takich przebojów jak „Senny szept” czy „Lecz tylko na chwilę”.

Podczas koncertu wręczone zostały także nagrody i wyróżnienia dla zespołu, odczytano również list od Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego. Czerwone Gitary dziękując, wykonały utwór „Wszystkim, którzy o nas pamiętają”, a następnie zaprosili wszystkich na krótką przerwę.

Druga część koncertu rozpoczęła się od wykonania piosenek z nowej płyty  – „Jeszcze raz”. Publiczność mogła posłuchać trzech singli już ją promujących – „Czerwonej gitary” (muz. Arkadiusz Wiśniewski, sł. Ryszard Kunce”), „Coś przepadło” (muz. Dariusz Olszewski, Arkadiusz Wiśniewski sł. Arkadiusz Wiśniewski) i „Trochę przed wieczorem” (muz. Mieczysław Wądołowski, sł. Łukasz Kleszowski”). Zespół wykonał także utwór „Te dwie chwile”, który skomponował Jerzy Skrzypczyk, a tekst napisał Łukasz Kleszowski.  Kolejną piosenką był utwór „Słowa” zaprezentowany w trochę innej wersji niż ta, która znajduje się na płycie, bowiem Marcin Niewęgłowski, który ją także skomponował, wtedy wykonywał ją tylko przy akompaniamencie gitary. Autorem słów do niej jest Bogdan Malach. Następnie Arek Wiśniewski opowiedział o muzycznej gratce, którą znalazła się na nowej płycie, a dokładnie o niepublikowanej dotąd piosence Krzysztofa Klenczona – „Samotny cygan” wyszukanej przez niego w archiwum i na nowo zaaranżowanej. Podczas wykonywania tego utworu gościnnie na gitarze zagrał Marcin Wądołowski – syn Mieczysława Wądołowskiego. Piosenka została zadedykowana obecnej na widowni siostrze Krzysztofa Klenczona – Hannie Klenczon. Jako ostatniej nowości mogliśmy posłuchać piosenki „Jeszcze raz, pierwszy raz”, którą skomponował Arek Wiśniewski. Tekst do niej napisał Tomasz Bastkowski.

W tej części Czerwone Gitary wykonały także kolejną porcję starszych hitów takich jak „Powiedz stary gdzieś ty był”, „10 w skali Beauforta”, „Tak bardzo się starałem” czy „Nikt na świecie nie wie”.  Choć publiczność byłaby gotowa bawić się przy przebojach grupy nawet i 16 godzin (tyle trwałby koncert, gdyby zespół wykonał wszystkie swoje piosenki!:) niestety po czterech godzinach wspólnego świętowania przyszedł czas na pożegnanie. Na bis Czerwone Gitary wykonały „Niebo z moich stron” i „Annę Marię”, a także podeszły do „Matury” – w tym roku już po raz… 50-ty:) Znakomitym ukoronowaniem wieczoru było zaproszenie na scenę muzyków występujących dawniej w zespole i tworzących historię grupy, i wspólne wykonanie piosenki „Zanim powiesz do widzenia„. Wielopokoleniowa publiczność długo oklaskiwała jubilatów.

Po koncercie wszyscy muzycy aż do ostatniego fana podpisywali płyty, a także książkę „Czerwone Gitary wczoraj i dziś”, bowiem tego dnia swoją premierę miały zarówno nowy album, jak i książka Romana Stinzinga.

Drodzy Fani, co to był za koncert… co to był za wieczór… aż chciałoby powiedzieć – niech sobota przyjdzie „Jeszcze raz”!:) Bardzo się cieszymy, że mogłyśmy wziąć udział w tym wyjątkowym koncercie i wspólnie z zespołem i innymi sympatykami świętować ten piękny jubileusz.  Pora zatem przejść do podziękowań :)

Przede wszystkim dziękujemy wszystkim Muzykom, którzy tworzyli przez te 50 lat Czerwone Gitary – za niepowtarzalny wkład w historię polskiej muzyki, za ponadczasowe przeboje i wspaniałe emocje, których dostarczają kolejnym pokoleniom!

Dziś zespół tworzy sześciu muzyków – miło było znów się z Wami spotkać! Życzymy Wam, by całe obchody tego jubileuszu były tak wspaniałe jak ten wieczór i dziękujemy – nie tylko za nasze sobotnie spotkanie – ale także za wszystkie inne w ciągu ostatnich… 10 lat, bo tyle właśnie czasu minęło od naszego pierwszego koncertu – w listopadzie 2005 roku.

Panie Jurku (Jerzy Skrzypczyk), bardzo podziwiamy Pana za siłę, wytrwałość i energię. Dziękujemy za zaufanie, jakie okazuje nam Pan jako autorkom bloga, dziękujemy za poświęcany nam za każdym razem czas, wszystkie miłe słowa, rozmowy i wsparcie!:)

Panie Jurku (Jerzy Kosela)dziękujemy za wszystkie nasze przeprowadzone rozmowy, które zawsze są dla nas wielką przyjemnością, za dzielenie się wspomnieniami i doświadczeniami, dziękujemy za wszystkie serdeczne słowa!:)

Panie Mietku, dziękujemy za Pana życzliwość, uśmiech, dziękujemy za każde ciepłe słowo, które zawsze od Pana dostajemy!:)

Arku, dziękujemy Ci za znajdowany dla nas czas, wszystkie nasze dotychczasowe rozmowy o muzyce, życiu i… naszym blogu:) Dziękujemy Ci za wspieranie i zainteresowanie blogiem, odkąd się tylko o nim dowiedziałeś przed laty:)

Darku, dziękujemy za Twoją pozytywną energię, wszystkie nasze dotychczasowe spotkania i rozmowy, za Twoje poczucie humoru, które tak lubimy i które sprawia, że na naszych twarzach zawsze pojawia się uśmiech!:)

Marcinie, bardzo się cieszymy, że mogliśmy się poznać! Dziękujemy Ci jeszcze raz za naszą długą pokoncertową rozmowę!:) Jesteśmy pod wielkim wrażeniem Twoich umiejętności, gratulujemy Ci dotychczasowych osiągnięć i mocno trzymamy za Ciebie kciuki!

Dziękujemy również:

Aniu, Tobie za wszystkie nasze serdeczne rozmowy oraz za to, że zawsze możemy liczyć na Twoją pomoc i wsparcie w różnych sprawach -organizacyjnych i nie tylko:)

Marku, Piotrze, zawsze dbacie o to, by każdy koncert był bez zarzutu także pod względem technicznym, dziękujemy Wam za życzliwość, uśmiech i rozmowy!:)

Takie jubileuszowe koncerty są fantastyczne także  z tego powodu, że mamy możliwość spotkać osoby, z którymi nie zawsze mamy okazję zobaczyć się podczas innych występów. Na koncercie obecny był także administrator i założyciel oficjalnej zespołu od 1997 roku – Piotr Deska z żoną – dziękujemy Wam za bardzo miłą pokoncertową rozmowę!:)

Przedstawiłyśmy już na blogu fotoreportaż Pana Wiesława Wilczkowiaka – Panie Wiesławie dziękujemy raz jeszcze za zdjęcia i cieszymy się, że znów mieliśmy okazję się spotkać!:)

Na koncercie obecny był także Tomek Balikowski – wieloletni fan zespołu. Tomku, bardzo miło było ponownie Cię zobaczyć!:)

…i Wam również, Drodzy Fani, dziękujemy – za fantastyczną wspólną zabawę w Gdańsku, ale również na wszystkich innych koncertach.

…a teraz zapraszamy Was do obejrzenia kilku naszych zdjęć z koncertu:

Fot. Justyna i Monika

Wzruszenie, emocje, wspomnienia, legendarne przeboje i owacje publiczności. Tak najkrócej można by podsumować sobotni Koncert Wspomnień – wydarzenie nietuzinkowe, długo oczekiwane przez wszystkich fanów Krzysztofa Klenczona i Czerwonych Gitar. Nie zawiedli artyści i goście, nie zawiodła publiczność. Ta uroczystość na pewno na długo pozostanie w pamięci i sercach wszystkich uczestników. Z wielką przyjemnością wzięłyśmy udział w tym wyjątkowym koncercie zorganizowanym na 30. rocznicę śmierci Krzysztofa Klenczona i jego 70. urodziny przypadające w przyszłym roku. Mamy nadzieję, że nasza szczegółowa relacja pozwoli wszystkim tym, którzy nie mogli wczoraj pojawić się w Warszawie, poczuć atmosferę tego wydarzenia. (Z góry przepraszamy za brak zdjęć z samego występu, poniżej prezentujemy jednak kilka sprzed koncertu)

     
(kliknijcie w zdjęcia, by je powiększyć)

Pierwsi fani zaczęli przybywać pod Salę Kongresową już parę minut przed godz. 17:00. Gdy otwarto drzwi zdążył zgromadzić się już spory tłum sympatyków. Koncert rozpoczął się zgodnie z planem o godz. 18:00. Na scenie jako pierwszy pojawił się lider zespołu – Jerzy Skrzypczyk – który serdecznie przywitał wszystkich fanów Krzysztofa Klenczona i Czerwonych Gitar. Następnie zapraszał kolejno na estradę muzyków: Arkadiusza Wiśniewskiego, Mieczysława Wądołowskiego, Marka Kisielińskiego, Dariusza Olszewskiego i Jerzego Koselę. Na początek zespół wykonał piosenkę „To właśnie my”. Następnie posłuchać mogliśmy „Historii jednej znajomości”, „Jak wędrowne ptaki” i „Jak mi się podobasz”. Znakomity repertuar uatrakcyjniała świetna konferansjerka Jerzego Skrzypczyka, który do wielu piosenek dopowiadał kilka słów bądź dzielił się z widownią ciekawymi anegdotami. Tak było m.in. w przypadku utworu „Szukam tamtej wiosny”. Muzyk opowiedział o zabawnej historii związanej z tytułem przeboju, jaka spotkała zespół podczas koncertu w Czechosłowacji. Okazało się bowiem, że słowo „szukać” znaczy w ich języku całkiem co innego niż u nas ;)
Oczywiście zarówno na scenie, jak i na widowni nie zabrakło gości specjalnych szczególnie witanych przez zespół. Na koncert przybyli bowiem: żona Krzysztofa Klenczona – Alicja Klenczon-Corona, jego siostra – Hanna Klenczon, Karol Wargin – występujący niegdyś z Krzysztofem Klenczonem oraz Wiesław Wilczkowiak ze Stowarzyszenia Muzycznego „Christopher”. Wśród publiczności zasiedli też autorzy tekstów piosenek: Marek Gaszyński, Janusz Kondratowicz i Krzysztof Dzikowski. Niestety, na uroczystości nie mógł pojawić się Franciszek Walicki – ojciec polskiego rock’n’rolla. Przekazał on jednak przez osobę Jerzego Skrzypczyka serdeczne pozdrowienia dla wszystkich uczestników koncertu.
Powróćmy zatem do repertuaru. Po piosence „Szukam tamtej wiosny” Czerwone Gitary wykonały utwory „Nie licz dni”, „Moda i miłość”, „Wróćmy na jeziora” (zadedykowane żonie i siostrze muzyka), „Kwiaty we włosach”, „Taka jak ty” oraz „Rok z kapryśną dziewczyną”. Na następnym utworze na scenie pojawił się pierwszy gość muzyczny. Był nim, znany już fanom Czerwonych Gitar, artysta z Mołdawii – Dumitru Harea, grający na fletni Pana. (Przypominamy, że wystąpił on z Cz.G. podczas drugiego koncertu jubileuszowego – 13.11.2010r.) Wykonał on z zespołem piosenki „Gdy kiedyś znów zawołam cię” oraz „Jesień przez park”. Tę ostatnią muzycy, co zostało zaznaczone przez lidera grupy, wykonali w pełnej wersji, która zawsze z racji na swoją długość, była skracana. W wyniku tego utwór zawsze tracił puentę.
Niezwykle pięknym i wzruszającym momentem koncertu było wykonanie „Białego krzyża”. W czasie, gdy zespół wykonywał wstęp do piosenki na telebimie wyświetliło się zdjęcie Krzysztofa Klenczona, które po chwili „ożyło” i posłuchać mogliśmy pierwszej zwrotki w jego wykonaniu. W międzyczasie światło padło na gitarę ustawioną na podeście na scenie. Był to wyjątkowy instrument, przywieziony przez żonę i siostrę artysty, bowiem to właśnie na niej grał on w Stanach Zjednoczonych.

Druga część koncertu po 15-minutowej przerwie rozpoczęła się od nowego przeboju zespołu „Lecz tylko na chwilę” oraz „Sennego szeptu”. Niezwykle miłym akcentem było wręczenie muzykom Złotego DVD za nagranie z Koncertu Jubileuszowego w Sopocie w 2005r. przez Marka Staszewskiego ze Związku Producentów Audio-Video. Nagrodę dla śp. Henryka Zomerskiego odebrała obecna na uroczystości jego córka – Marzena Zomerska.
Dzięki uprzejmości naszych muzyków, prezentujemy Wam poniżej zdjęcia kilku nagród:
Kliknijcie w zdjęcia, by je powiększyć:

    
Na następnej piosence, którą było „Epitafium dla Krzyśka” pojawił się drugi gość, którym był lider grupy Turbo – Wojciech Hoffmann, grający w Czerwonych Gitarach w latach 1997-2000. Przed utworem opowiedział on o graniu w zespole jako o najpiękniejszej przygodzie życia. Zaznaczył też, że występując z Cz.G. zawsze czuł obecność Krzysztofa Klenczona. Muzycy przypomnieli też tego wieczora utwór „Strzemiennego”, którym artysta żegnał się ze swoimi przyjaciółmi. Następnie na scenę zaproszono kolejnych gości. Były nimi dziewczyny z grupy Meritum z powiatu leżajskiego. (Warto zaznaczyć, że wystąpiły one przed Czerwonymi Gitarami na koncercie w Nisku – 27.08.2011r.) Muzycy akompaniowali im do piosenek: „Tam gdzie woda i las”, „Hej, słowiki, słowiki” oraz „Seven days”. Na tej ostatniej na scenie pojawił się także Dumitru Harea. Na koncercie nie zabrakło też hitów znanych szerszej publiczności takich jak: „Licz do stu”, „10 w skali Beauforta”, „Nikt na świecie nie wie” czy „Matura”. Na zakończenie zespół wykonał utwór „Port” oraz raz jeszcze „Seven days”.

Publiczność zgromadzona w Sali Kongresowej podziękowała wszystkim artystom gromkimi oklaskami i zasłużonym „standing ovantion”.

Po koncercie muzycy spotkali się ze swoimi gośćmi za kulisami Sali Kongresowej. Był to czas na rozmowy, wspomnienia i podziękowania. Nie zabrakło też pamiątkowych zdjęć. Poniżej zamieszczamy kilka naszych fotek z tego spotkania:

(Kliknijcie w zdjęcia, by je powiększyć)

   
Serdecznie dziękujemy całemu naszemu zespołowi i zaproszonym gościom za tak znakomity koncert, podczas którego zostały przypomniane tak wspaniałe przeboje Krzysztofa Klenczona.

Dziękujemy ekipie akustyków, którzy jak zawsze dbali o doskonały odbiór techniczny koncertu.

Cieszymy się, że dzięki obecności na wczorajszej uroczystości miałyśmy okazję spotkać się i porozmawiać z wieloma wspaniałymi osobami. Szczególnie dziękujemy Panu Wiesławowi Wilczkowiakowi, Piotrowi Desce i Tomkowi Balikowskiemu (za nasze już trzecie spotkanie)

Podziękowania składamy też Agencji Artystycznej Kakit za podchwycenie pomysłu organizacji tak wspaniałej uroczystości.

Fot. Justyna i Monika
Prosimy nie kopiować i nie rozpowszechniać zdjęć bez zgody autorek

ARCHIWUM