blog Justyny i Moniki

rocznice

15 lipca br. 75 lat skończyłby Jerzy Kosela – gitarzysta, wokalista, kierownik muzyczny i pierwszy lider Czerwonych Gitar. Z tej okazji, wspólnie z zespołem, zachęcamy do przypomnienia sobie Jego utworów:

Jako pierwszy w Polsce zaprezentował grę na gitarze basowej, którą na dodatek sam skonstruował. W Czerwonych Gitarach mówiono o nim, że był „dobrą duszą zespołu”…

6 lat temu, 16 kwietnia 2011 roku, pożegnaliśmy Henryka Zomerskiego, jednego ze współzałożycieli Czerwonych Gitar. Odszedł z zespołu w grudniu 1965 roku, jednak 34 lata później powrócił do składu na stałe i występował z kolegami do listopada 2010 roku. Jego ukochanym instrumentem była gitara basowa, jednak na koncertach prezentował również swoją grę na klawiszach. Jedyną piosenką, którą zaśpiewał w zespole solo był „przebój maluchów”, czyli utwór „Pluszowe niedźwiadki”. Wraz z Czerwonymi Gitarami zachęcamy do obejrzenia nagrania, w którym połączone zostały fragmenty wykonania z roku 1965 oraz 2005:

* Tytuł wpisu nawiązuje do wersu piosenki „Trochę dobrze, trochę źle” (wyk. Jacek Lech), będącej kompozycją Henryka Zomerskiego

W jednej ze swoich piosenek śpiewał, że „najpiękniejsze są takie podróże, które pamięć na zawsze zachowa”*. Jego muzyczna podróż zakończyła się, niestety, zbyt szybko… Jednak naszej pamięci czas nam nigdy nie odbierze**.

36 lat temu, 7 kwietnia 1981 roku, polska (i nie tylko) scena muzyczna straciła jednego z najbardziej charyzmatycznych i zdolnych twórców. Krzysztof Klenczon, nazywany również polskim Johnem Lennonem, jest autorem wielu niezapomnianych przebojów. Jako współzałożyciel i jeden z liderów Czerwonych Gitar wzbogacił repertuar zespołu o takie piosenki, jak: „Kwiaty we włosach”, „Wróćmy na jeziora”, „Powiedz stary, gdzieś ty był”, „Nikt na świecie nie wie” czy „Jesień idzie przez park”. Poniżej krótkie przypomnienie kilku jego utworów – zarówno tych najbardziej znanych, jak i tych nieco mniej:

* fragment piosenki „Kronika podróży, czyli ciuchcią w nieznane”
* fraza nawiązująca do wersu piosenki „Retrospekcja”

„Zbyt szybko doszedł do tej bramy, za którą nie ma innych dróg (…)” – śpiewają Czerwone Gitary o Krzysztofie Klenczonie w piosence „Epitafium dla Krzyśka” (muz. J. Skrzypczyk, sł. B. Malach). Krzysztof Klenczon zmarł w wieku 39 lat. Gdyby żył, dziś kończyłby 75 lat…

Krzysztof Klenczon przyszedł na świat 14 stycznia 1942 roku w Pułtusku. Dziś w mieście tym, przy ul. Rybitew niedaleko Rynku, wisi pamiątkowa tablica poświęcona artyście. Odsłonięto ją w 2014 roku, podczas drugiej edycji pułtuskiego festiwalu. (Fotoreportaż z tego wydarzenia można zobaczyć TUTAJ.) Jednak rodzina Klenczonów w Pułtusku mieszkała tylko rok. Ze względu na to, że były to czasy okupacji, rodzina musiała uciec na wieś, a gdy zbliżył się tam front – przenieść się do Ostrołęki. W końcu, późną wiosną 1945 roku, rodzina dotarła nad mazurskie jeziora – do Szczytna, w którym muzyk dorastał i z którego później wyruszył w świat… z gitarą.

Poniżej jedna z kompozycji Krzysztofa Klenczona – „Tam gdzie woda i las”:

W związku z 75 rocznicą urodzin Krzysztofa Klenczona – przypadającą 14 stycznia br. – w dniu jutrzejszym, w Gdańsku, odbędzie się spotkanie poświęcone jego pamięci: „Krzysztof Klenczon – Muzyczne Wspomnienia”. Gościem specjalnym wydarzenia będzie lider Czerwonych Gitar – Jerzy Skrzypczyk – który opowie o Krzysztofie Klenczonie, natomiast jego przeboje wykona gitarzysta i wokalista – Marcin Niewęgłowski – również znany fanom Czerwonych Gitar. Całość poprowadzi Bogdan Malach, autor tekstów, m.in. do piosenki „Epitafium dla Krzyśka” z płyty „Jeszcze gra muzyka” (1999).

Wszystkich, którzy chcą powspominać legendarnego kompozytora i przypomnieć sobie jego muzyczne dokonania, zapraszamy do gdańskiego Pubu Torpeda o godz. 18:30. Bilety będzie można nabyć przed rozpoczęciem spotkania.

ARCHIWUM