blog Justyny i Moniki

rocznice

W jednej ze swoich piosenek – „To właśnie my” – Czerwone Gitary śpiewają, że czas nie liczy się, kiedy zaczynają grać. To prawda… jednak szczególnie dziś warto o tym czasie pamiętać, bowiem mijają już 52 lata od powstania zespołu! Spotkanie założycielskie odbyło się dokładnie 3 stycznia 1965 roku, pomiędzy godz. 11:00 a 14:30, w gdańskiej kawiarni „Cristal”. Pod tym LINKIEM można zobaczyć, jak wyglądała kawiarnia w latach 1965-1966. 

W tym wyjątkowym dniu życzymy Czerwonym Gitarom (oraz nam – fanom), by ich muzyka towarzyszyła kolejnym pokoleniom, niezmiennie niosąc radość, ciepło, uśmiech i wzruszenie! 

…a poniżej, wspomniana w poście, piosenka „To własnie my” (muz. K. Klenczon, S. Krajewski, sł. S. Krajewski):

„(…) przyjaciel z dawnych, big-beatowych lat, gdy razem jeździliśmy autobusami po Polsce, chodziliśmy do Sopockiego Non-Stopu, słuchaliśmy płyt. (…) człowiek spokojny, serdeczny, skromny, „normalny” – a to w tym zwariowanym rock-and-rollowym życiu nie było zawsze łatwe. (…) doskonały instrumentalista, gitarzysta basowy, który z konieczności sam sobie skonstruował w roku 1961 pierwszą w Polsce gitarę basową, bo chciał na takiej grać” *

Tak Marek Gaszyński, autor tekstów do wielu przebojów Czerwonych Gitar, wspominał Henryka Zomerskiego, jednego ze współzałożycieli zespołu.

Henryk Zomerski opuścił zespół w grudniu 1965r. na skutek perypetii związanych ze służbą wojskową. Powrócił jednak na stałe do składu po około 30 latach, w roku 1999. „Był w tej grupie szczęśliwy, do ostatnich chwil otoczony starymi kumplami i utalentowaną muzycznie młodzieżą.” – pisał Marek Gaszyński. Po raz ostatni Henryk Zomerski wystąpił na scenie z Czerwonymi Gitarami 7 listopada 2010r. w Sopocie. Dalsze występowanie z zespołem uniemożliwiła mu choroba. Niestety, nie udało mu się jej pokonać. Zmarł 16 kwietnia 2011r. Dziś od tego dnia mija już 5 lat…

* źródło:  „Jazz Forum”

W związku z przypadającą na 3 stycznia rocznicą powstania Czerwonych Gitar, wzmianki o zespole nie zabrakło w kąciku Marii Szabłowskiej w najnowszym „Tele Tygodniu”. Zachęcamy do lektury:

(kliknij w zdjęcia, by je powiększyć)

    

© „Tele Tydzień” nr 1/2016

Niewiele zespołów może świętować swoje 50-lecie. Czerwonym Gitarom to się udało! Rok 2015 minął pod znakiem Złotego Jubileuszu zespołu. A dziś – 3 stycznia 2016 roku – mija już 51 lat od dnia, w którym wszystko się zaczęło… w którym w gdańskiej kawiarni „Crystal” rozpoczęła się historia zespołu Czerwone Gitary.

W tym wyjątkowym dniu życzymy Zespołowi przede wszystkim dużo zdrowia, wszelkiej pomyślności, wielu entuzjastycznych spotkań z publicznością, zawsze dobrych nut w sercu oraz niegasnącego uśmiechu, który zwą muzyką duszy:)

Dziękujemy wszystkim Muzykom, którzy tworzyli lub tworzą nadal historię Czerwonych Gitar! Od 1965r. w zespole Czerwone Gitary grało łącznie 17 muzyków. Są to (kolejno na fotografii): Jerzy Skrzypczyk, Jerzy Kosela, Henryk Zomerski, Bernard Dornowski, Krzysztof Klenczon, Seweryn Krajewski, Dominik Kuta, Ryszard Kaczmarek, Jan Pospieszalski, Mieczysław Wądołowski, Wojciech Hoffmann, Arkadiusz Malinowski, Dariusz Olszewski, Arkadiusz Wiśniewski, Marek Kisieliński, Artur Chyb, Marcin Niewęgłowski.

„W  Czerwono – Czarnych przezywano go Hipcio, bo skomponował piosenkę Hipopotam, u nas śpiewał przebój maluchów i miał przez to pseudonim Grizzly, w domu miał mnóstwo zwierzaków…” 

„Był ciepłą duszą zespołu. Bardzo skromny, niekonfliktowy, gdy dostrzegał jakieś problemy, zawsze się nimi dzielił.”

Tak koledzy z zespołu mówią o Henryku Zomerskim – współzałożycielu Czerwonych Gitar, muzyku, który w 1962 roku jako pierwszy w Polsce zaprezentował gitarę basową. Dziś – 16 kwietnia 2015 roku – mijają 4 lata odkąd nie ma go już nami.

Wspomniana powyżej piosenka to utwór „Pluszowe niedźwiadki”. Poniżej nagranie z koncertu z okazji 40-lecia zespołu w Sopocie w 2005 roku:

10 lat później Henryk Zomerski nie mógł już stanąć wspólnie z kolegami na scenie na jubileuszowym koncercie z okazji 50-lecia zespołu i wykonać tego lubianego przez kilka pokoleń przeboju. Jednak nieśmiertelne „niedźwiadki” rozbrzmiały tego wieczora. Wykonały je dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 16 na Oruni. Jesteśmy jednak przekonane, że Henryk Zomerski śpiewał je tego dnia również… gdzieś tam na górze…

Henryk Zomerski (1942-2011)

ARCHIWUM