blog Justyny i Moniki

Jerzy Kosela

INFORMUJEMY, ŻE UROCZYSTOŚCI POGRZEBOWE ŚP. JERZEGO KOSELI ODBĘDĄ SIĘ W CZWARTEK – 12 STYCZNIA – O GODZ. 12:30 NA CMENATRZU WITOMIŃSKIM W GDYNI.

Zachęcamy, by pod poniższym zdjęciem – w komentarzach – pozostawić wpis ku pamięci Jerzego Koseli.

Jerzy Kosela w Szczytnie, 24/07/2010; fot. archiwum własne

Komentarze wyświetlą się po kliknięciu w tytuł wpisu.

Niestety, rok 2017 rozpoczynamy od bardzo smutnej wiadomości. Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dziś – 7 stycznia 2017 – w nocy, zmarł Jerzy Kosela, prekursor big-bitu, gitarzysta, wokalista, kompozytor, autor tekstów oraz pomysłodawca i jeden z założycieli Czerwonych Gitar.

Jerzy Kosela stworzył zespół Elektron – który w późniejszych latach przekształcił się w formację Niebiesko-Czarni – oraz grupę Pięciolinie, protoplastę Czerwonych Gitar. Do początku 1967 roku był kierownikiem artystycznym i liderem Czerwonych Gitar. Wiosną 1967 opuścił zespół. W latach 1992-1994 występował z grupą gościnnie, a w 1999 powrócił do składu na stałe. Jednak od kwietnia 2015 problemy zdrowotne uniemożliwiły mu regularne uczestnictwo w koncertach i od tego czasu występował z zespołem okazjonalnie. Swój ostatni koncert z Czerwonymi Gitarami zagrał 21 listopada 2016r., w Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku. Jest autorem tekstu i/lub muzyki m.in. do takich piosenek jak: „Matura” (tekst), „Historia jednej znajomości” (tekst), „Baw się razem z nami” (tekst). „Bo ty się boisz myszy” (muzyka i tekst),  „Moja droga wiodła mnie do ciebie” (muzyka). Również na płycie „Jeszcze raz”, wydanej w roku 2015, znalazła się jego autorska piosenka „Kocham dwie dziewczyny”. W roku 2010 został odznaczony medalem GLORIA ARTIS dla zasłużonych twórców kultury. Jednak Jerzy Kosela – Juras, Ciamcialamcia – swoją kilkudziesięcioletnią drogę artystyczną podsumował skromnie:

„A cóż ja takiego uczyniłem? To, co robiłem, było i jest moją pasją życiową. A może taka była moja życiowa misja? Odczuwam satysfakcje, że starałem się zrealizować sam siebie i strategię wyznaczoną mi przez los. Starałem się najlepiej jak tylko umiałem, przekazać polskiej młodzieży radość muzyki i jej piękno poprzez swoją twórczość oraz to, co w ówczesnym czasie czułem. Chyba było to przez nich akceptowane. I za to im dziękuje.” (Jerzy Kosela dla „Twojej Gazety”, 9/05/2010)

To my dziękujemy! Spoczywaj w spokoju…

Dokładnie 50 lat temu  – 10 grudnia 1966 roku – na rynku ukazała się pierwsza studyjna płyta Czerwonych Gitar zatytułowana „To właśnie my”. Została wydana przez wytwórnię Pronit, a jej pierwszy nakład wyniósł 166 tys. egzemplarzy. Album był nagrywany raptem dwa miesiące przed premierą. Więcej o tym, jak powstawał, pisałyśmy TUTAJ. Znalazło się na nim 14 utworów, były wśród nich piosenki opowiadające o codziennych realiach i zdarzeniach, lecz nie zabrakło też tych o miłości. Pojawiły się także utwory… przedstawiające sam zespół, do których należała m.in. piosenka tytułowa, a zarazem otwierająca longplay. Reedycje krążka ukazały się w latach: 1985 (LP, Muza), 1993 (CD, Muza) i 2010 (LP, Pronit).

Tak, o debiutanckim albumie zespołu, napisał Marek Gaszyński w swojej książce „Nie spoczniemy”:

„Była to doskonała płyta, oddająca całą pozytywną energię tej piątki młodych chłopaków, cieszących się, bawiących swą muzyką (…) Już na tej pierwszej płycie udało się zespołowi połączyć proste, bezpretensjonalne teksty – idealnie trafiające do duszy i serca nastolatków – z nowoczesną, rockandrollową stylistyką.”

Zachęcamy również do przeczytania – najprawdopodobniej najnowszej – recenzji płyty „To właśnie my”, opublikowanej w listopadzie 2016, czyli niemal pół wieku po premierze (na poniższej stronie znajduje się także recenzja trzeciego krążka zespołu i jej lekturę również polecamy)

A Wy, Drodzy Fani, co sądzicie o debiutanckiej płycie zespołu? Wracacie dziś do niej z sentymentem? :)

Strona A

1. To właśnie my (muz. K. Klenczon, S. Krajewski, sł. S. Krajewski)
2. Nie mów nic (muz. M. Marini, sł. W. Sieradzka)
3. Nie zadzieraj nosa (muz. S. Krajewski, sł. M. Gaszyński)
4. Matura (muz. K. Klenczon, sł. J. Kosela)
5. Pechowy chłopiec (muz. B. Dornowski, sł. T. Krystyn)
6. Kto winien jest (muz. S. Krajewski, sł. M. Bellan)
7. Randka z deszczem (muz. K. Klenczon, sł. T. Krystyn)
8. Historia jednej znajomości (muz. K. Klenczon, sł. J. Kosela)

Strona B
1. Czy słyszysz co mówię (muz. S. Krajewski, sł. M. Gaszyński)
2. Pięciu nas jest (muz. K. Klenczon, S. Krajewski, sł. S. Krajewski)
3. Śledztwo zakochanego (muz. S. Krajewski, sł. M. Gaszyński)
4. Mówisz, że kochasz mnie jak nikt (muz. K. Klenczon, sł. J. Kosela)
5. Dlaczego pada deszcz (muz. S. Krajewski, sł. S. Krajewski, Cz. Niemczuk)
6. Bo ty się boisz myszy (muz. i sł. J. Kosela)

 

Wspólnymi siłami tworzyliśmy już na blogu listy piosenek Czerwonych Gitar na każdą porę roku. Tym razem mamy dla Was inną propozycją: postanowiłyśmy wybrać 10 piosenek zespołu, które szczególnie wprawiają w dobry nastrój – na przekór życiowym troskom, gorszym chwilom oraz ponurym, jesienno-zimowym wieczorom. Zadanie znów nie było łatwe, bo trudno spośród kilkuset utworów wybrać tylko 10… Mamy jednak nadzieję, że dzięki temu Wy również dodacie do poniższej listy kolejne piosenki.

1. Baw się razem z nami (muz. Marek Tarnowski, sł. Jerzy Kosela)

Gdy chcemy poprawić sobie nastrój, pocieszenia i optymizmu możemy szukać właśnie w muzyce. Dajmy więc zaprosić się Czerwonym Gitarom do wspólnej zabawy i śpiewania…

2. Nie zadzieraj nosa (muz. Seweryn Krajewski, sł. Marek Gaszyński)

…ponieważ „to najlepszy sposób, jeśli chcesz zapomnieć o swoich kłopotach i zmartwieniach też”. Oczywiście nosa również nie zadzieramy, bo po co? :)

3. Licz do stu (muz. Krzysztof Klenczon, Wojciech Korda, sł. Tadeusz Krystyn)

Może pomoże na przykład muzyczne liczenie do stu…  bo to rzeczywiste liczenie wymaga trochę więcej cierpliwości ;)

4. Dzień, najwyżej dwa (muz. Seweryn Krajewski, sł. Krzysztof Dzikowski)

Po każdej burzy wychodzi słonce, tak więc gorsze dni też nigdy nie trwają w nieskończoność i wkrótce wszystko się odmieni… może już za dzień, najwyżej dwa?

5. Ciągle pada (muz. Seweryn Krajewski, sł. Krzysztof Dzikowski)

Jednak nawet, gdy trwa ta burza, to spróbujmy powiedzieć sobie tak jak w piosence: „To nic!”. Mówi się, że w życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę, lecz by nauczyć się tańczyć w deszczu. Niniejszym zapożyczamy ten utwór z naszej jesiennej listy :)

6. Mam dobry dzień (muz. Seweryn Krajewski, sł. Włodzimierz Patuszyński)

Pamiętajmy, że „w dobre dni warto wierzyć”, a… nie ma lepszych dni od dobrych razem z bliską nam osobą, dlatego równie ważne jest towarzystwo bliskich…

7. Chciałbym, żeby uśmiech twój (muz. Seweryn Krajewski, sł. Krzysztof Dzikowski)

…ponieważ czasem wystarczy nawet czyjś uśmiech. Niby niewiele, a jednak… tak wiele, bo potrafi rozjaśnić te gorsze dni.

8. Z obłoków na ziemię (muz. Seweryn Krajewski, sł. Marek Gaszyński)

W odpowiedzi na pytanie z piosenki: „Czy źle mieć marzenia?” – nie! Wręcz przeciwnie – trzeba starać się, by tych marzeń nigdy nam nie zabrakło (i starać się je realizować), bo marzenia też nierzadko pozwalają przetrwać trudniejsze momenty.

9. Wyluzuj przyjacielu (muz. Arkadiusz Malinowski, sł. Mariusz Semaniuk)

Jednak nie można obłędnie brnąć do celu, zapominając o… radości życia – czasem trzeba „wyluzować”.

10. Wezmę cię ze sobą (muz. Marek Kisieliński, sł. Tomasz Bastkowski)

…i na koniec ta pozytywna piosenka (z równie pozytywnym teledyskiem) opowiadająca historię z happy endem – bo trzeba wierzyć, że w życiu czasem też zdarzają się szczęśliwe zakończenia :)

(Na nowej odsłonie bloga opcja komentowania jest dostępna po otwarciu każdego wpisu osobno, czyli po kliknięciu w jego tytuł :) 

ARCHIWUM